Sąd Okręgowy w Słupsku skazał Piotra Ogrodniczuka na 12 lat więzienia za zabójstwo Jacka B. Do tragedii doszło w 2018 roku w Hotelu Słupsk. Według ustaleń sądu pokrzywdzony został pobity, a następnie wypchnięty z okna pokoju na trzecim piętrze. Do jego szyi był przywiązany telewizor.
Do zdarzenia doszło 23 listopada 2018 roku w pokoju numer 316 Hotelu Słupsk. Według aktu oskarżenia Piotr Ogrodniczuk bił Jacka B. po całym ciele, a następnie wypchnął go z okna. Do szyi pokrzywdzonego przywiązany był telewizor. Jacek B. doznał rozległych obrażeń wielonarządowych. Zmarł następnego dnia.
Oskarżony od początku nie przyznawał się do zabójstwa. Przekonywał, że po alkoholowym spotkaniu z Jackiem B. i Anną T. spał w hotelowym pokoju i obudził go dopiero krzyk kobiety. Według niego najbardziej prawdopodobną wersją było samobójstwo Jacka B., który miał znajdować się w trudnej sytuacji życiowej.
Sąd tej wersji nie podzielił.
Ważnym elementem postępowania były zeznania Anny T., która w pierwszym procesie wskazała Ogrodniczuka jako sprawcę. Sąd uznał, że jej relacja znalazła potwierdzenie w innych dowodach. Znaczenie miały również opinie biologiczne i genetyczne. Badania potwierdziły, że krew odnaleziona na ścianie hotelowego pokoju należała do Jacka B. Jedna ze świadków, która przebywała w sąsiednim pokoju, zeznała natomiast, że słyszała kłótnię i męskie głosy.
Istotnym dowodem była również opinia przygotowana przez biegłych przy wykorzystaniu analiz i animacji 3D. W prywatnej opinii sporządzonej wcześniej na potrzeby sprawy wskazywano, że część obrażeń Jacka B. mogła powstać po uderzeniu o kostkę brukową podczas ewentualnej próby samobójczej.
Biegli analizujący przebieg zdarzenia w laboratorium 3D doszli jednak do innych wniosków. Według ich ustaleń najbardziej prawdopodobny scenariusz zakładał, że pokrzywdzony stał na tapczanie tyłem do okna i został przez nie wypchnięty. Po uzyskaniu tej opinii sąd wykluczył wersję samobójczą.
Nie trafił ponownie do aresztu
Mimo wyroku Piotr Ogrodniczuk nie został w czwartek, 16 października aresztowany. Prokurator Robert Firlej wnioskował o zastosowanie takiego środka, jednak sąd uznał, że do czasu uprawomocnienia się wyroku wystarczający będzie zakaz opuszczania kraju oraz zatrzymanie dokumentu umożliwiającego wyjazd.
Ogrodniczuk spędził wcześniej w areszcie niemal cztery lata. Od ponad trzech lat odpowiadał z wolnej stopy. Prokurator zapowiedział wystąpienie o pisemne uzasadnienie wyroku. Dopiero po jego analizie ma zapaść decyzja w sprawie ewentualnej apelacji.
To już drugi wyrok w tej sprawie
Pierwszy proces Piotra Ogrodniczuka rozpoczął się w grudniu 2019 roku. W czerwcu 2021 roku Sąd Okręgowy w Słupsku skazał go na łączną karę 10 lat więzienia. Od wyroku odwołały się obie strony. W kwietniu 2022 roku Sąd Apelacyjny w Gdańsku uchylił orzeczenie i skierował sprawę do ponownego rozpoznania.
Powtórny proces rozpoczął się w listopadzie 2022 roku i zakończył się teraz wyrokiem 12 lat pozbawienia wolności. Orzeczenie nadal może zostać zaskarżone.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.