Do burmistrza Lęborka trafiła petycja w sprawie syreny alarmowej na budynku Ochotniczej Straży Pożarnej przy ulicy Wojska Polskiego 37. Grupa mieszkańców, którzy mieszkają w bezpośrednim sąsiedztwie remizy, domaga się ograniczenia głośności urządzenia, szczególnie w godzinach nocnych, lub całkowitego demontażu syreny akustycznej.
Autorzy petycji twierdzą, że dźwięk syreny utrudnia codzienne funkcjonowanie okolicznych mieszkańców. Według ich relacji podczas alarmu swobodna rozmowa w mieszkaniach może być niemożliwa, a przebywanie w pobliżu remizy wiąże się z dużym dyskomfortem akustycznym. Szczególnie podkreślają uciążliwość nocnych uruchomień, które mają przerywać sen i utrudniać odpoczynek.
Mieszkańcy zwracają również uwagę na przypadki, w których syrena rozbrzmiewa przez pełny cykl, ale wóz bojowy nie wyjeżdża z remizy. W petycji zaznaczają, że może to mieć związek z weryfikacją gotowości bojowej jednostki lub brakiem możliwości skompletowania obsady przez strażaków ochotników. Mimo tego uważają, że takie sytuacje dodatkowo zwiększają uciążliwość sygnału w gęsto zabudowanej części miasta.
Autorzy dokumentu proponują rozważenie rozwiązań, które pozwalałyby powiadamiać strażaków bez konieczności uruchamiania głośnej syreny. Wymieniają między innymi wiadomości SMS, aplikacje mobilne, takie jak e-Remiza, oraz pagery radiowe. Wskazują też, że syrena zamontowana na remizie jest urządzeniem elektronicznym, które można byłoby przeprogramować, aby ograniczyć głośność w dzień i wyłączyć sygnał akustyczny w nocy.
W petycji zwrócono się do burmistrza o podjęcie rozmów z Komendantem Powiatowym Państwowej Straży Pożarnej oraz zarządem OSP Lębork. Mieszkańcy proszą również o pisemną odpowiedź w sprawie zgłoszonego wniosku.
Temat sygnałów alarmowych pojawił się także w związku z ćwiczeniami przeprowadzonymi 3 października na terenie powiatu lęborskiego. Trening dotyczył reagowania na zagrożenie z powietrza i obejmował uruchamianie sygnałów alarmowych oraz testowe alerty Rządowego Centrum Bezpieczeństwa.
Petycja dotycząca remizy OSP odnosi się jednak konkretnie do sposobu wzywania strażaków ochotników, a nie do alarmowania całej ludności.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.