Sąd Rodzinny zajmie się sprawą mężczyzny, który pijany spacerował z dziećmi w wieku od kilku miesięcy do 5 lat. Mężczyzna miał ponad 1,5 promila alkoholu.
Policjanci otrzymali zgłoszenie o mężczyźnie znajdującym się pod wpływem alkoholu. Według informacji przekazanej stróżom prawa miał poruszać się po mieście z wózkiem, w którym znajdowały się małe dzieci.
— Jak ustalili funkcjonariusze w czasie podjętej interwencji, mężczyzna wyszedł z dziećmi na spacer około południa. Wówczas miał być trzeźwy. Spacer się jednak przedłużył, a po drodze spotkał znajomych. Policjanci podejrzewali, że podczas spaceru spożył alkohol. Kiedy patrol podjął działania, od mężczyzny wyczuwalny był zapach alkoholu, a jego mowa była bełkotliwa. Badanie stanu trzeźwości wykazało ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie. Pod jego opieką znajdowało się czworo małych dzieci, mających od kilku miesięcy do 5 lat - informuje asp. sztab. Anetta Potrykus, oficer prasowy w Komendzie Powiatowej Policji w Wejherowie.
Policjanci skontaktowali się z matką dzieci. Kobieta - jak przekazali funkcjonariusze - przerwała zakupy i przyjechała na miejsce, aby zająć się dziećmi.
— Zanim jednak mogła zabrać je do domu, na miejsce został wezwany zespół ratownictwa medycznego, który zbadał dzieci pod kątem ewentualnego zagrożenia zdrowia lub życia. Na szczęście nie stwierdzono, by potrzebowały pomocy medycznej, i mogły bezpiecznie pozostać ze swoją mamą. Ze względu na okoliczności interwencji policjanci przekazali informację do Sądu Rejonowego w Wejherowie, do wydziału właściwego w sprawach rodzinnych. Sąd oceni sytuację i zdecyduje o ewentualnych dalszych działaniach związanych z dobrem i bezpieczeństwem dzieci - przekazuje oficer prasowy wejherowskiej policji.
Jak dodaje asp. sztab. Potrykus niezależnie od tego prowadzone są czynności w sprawie wykroczenia z art. 106 Kodeksu wykroczeń.
— Przepis ten dotyczy osoby zobowiązanej do opieki lub nadzoru nad dzieckiem do lat 7, która dopuszcza do jego przebywania w okolicznościach niebezpiecznych dla zdrowia - wyjaśnia.
Za takie wykroczenie grozi kara grzywny, nawet do 5000 zł albo nagany.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.