Prokuratura Rejonowa w Lęborku skierowała do Sądu Okręgowego w Słupsku akt oskarżenia przeciwko Radosławowi B. i Jordanowi C. Śledczy zarzucają im udział w brutalnym pobiciu mieszkańca Lęborka z użyciem maczety oraz kierowanie gróźb pozbawienia życia.
Do zdarzenia doszło w nocy z 15 na 16 lipca 2026 roku w Lęborku. Następnego dnia policjanci zostali wezwani do jednego z budynków mieszkalnych, gdzie na klatce schodowej znajdował się ciężko ranny mężczyzna.
Pokrzywdzony miał liczne rany cięte, a na miejscu widoczne były ślady znacznej utraty krwi. Z ustaleń śledztwa wynika, że wcześniej został zaatakowany w swoim mieszkaniu. Według prokuratury Radosław B. i Jordan C. mieli działać wspólnie i zaatakować mężczyznę przy użyciu maczety. Pokrzywdzony doznał obrażeń głowy, barków, pleców, bioder i kończyn. Stwierdzono także uszkodzenia ścięgien oraz otwarte złamanie kości łokciowej.
Stan mężczyzny był poważny. Utrata krwi doprowadziła do ciężkiej niedokrwistości pokrwotocznej i spadku ciśnienia tętniczego. Konieczne było przetoczenie krwi.
Z opinii sądowo-lekarskiej wynika, że obrażenia stanowiły chorobę realnie zagrażającą życiu, a podczas ataku pokrzywdzony był bezpośrednio narażony na utratę życia.
Po zdarzeniu Radosław B. został zatrzymany w mieszkaniu swojej partnerki. Jordan C. zgłosił się do Komendy Powiatowej Policji w Lęborku dzień później. W trakcie śledztwa nie udało się odnaleźć narzędzi, którymi mieli posługiwać się sprawcy.
Obaj mężczyźni zostali również oskarżeni o kierowanie wobec pokrzywdzonego gróźb pozbawienia życia. Zdaniem śledczych groźby te wzbudziły w nim uzasadnioną obawę, że mogą zostać spełnione.
– Radosław B. przyznał się do pobicia pokrzywdzonego z użyciem maczety. W swoich wyjaśnieniach wskazywał na wcześniejsze konflikty z pokrzywdzonym i twierdził, że został przez niego zaatakowany nożem. Zaprzeczył jednocześnie, aby on lub drugi oskarżony kierowali groźby wobec pokrzywdzonego - informuje Paweł Wnuk, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Słupsku.
Jordan C. nie przyznał się do udziału w pobiciu ani do kierowania gróźb. 34-latek przyznał się natomiast do dwóch innych zarzucanych mu czynów. Prokuratura oskarża go o niestosowanie się do sądowego zakazu zbliżania się do byłej żony oraz uchylanie się od obowiązku alimentacyjnego na rzecz dwóch małoletnich synów. Obaj oskarżeni byli już wcześniej karani.
Radosław B. ma odpowiadać w warunkach recydywy. Wcześniej został skazany za rozbój na 6 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności. Karę odbywał do lutego 2025 roku.
– Na wniosek prokuratora Sąd Rejonowy w Lęborku zastosował wobec obu podejrzanych tymczasowe aresztowanie na okres trzech miesięcy. Środki te następnie na wniosek prokuratora przez Sąd Okręgowy w Słupsku zostały przedłużone o kolejne cztery miesiące – dodaje Paweł Wnuk.
Akt oskarżenia trafił już do Sądu Okręgowego w Słupsku. Za ciężkie uszkodzenie ciała grozi kara do 20 lat pozbawienia wolności. W przypadku Radosława B., ze względu na zarzucaną recydywę, górna granica odpowiedzialności może sięgać 30 lat więzienia.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.