4 października wejherowscy strażnicy miejscy dwukrotnie interweniowali wobec agresywnie zachowujących się mężczyzn. Jeden z nich przyznał, że wcześniej zażywał amfetaminę, drugi znajdował się pod wpływem alkoholu.
Do pierwszego zdarzenia doszło około godziny 2:30 na osiedlu Staszica. Strażnicy otrzymali zgłoszenie dotyczące dwóch mężczyzn, którzy biegali pomiędzy blokami i zakłócali ciszę nocną.
Po przyjeździe patrolu jeden z mężczyzn, ubrany jedynie w spodnie, na widok radiowozu uciekł do pobliskiego lasu. Po pewnym czasie wyszedł z zarośli i nadal głośno krzyczał. Ze względu na jego zachowanie funkcjonariusze użyli środków przymusu bezpośredniego.
Obezwładniony 33-latek został następnie przewieziony na Szpitalny Oddział Ratunkowy w Wejherowie. Tam miał przyznać, że wcześniej zażywał amfetaminę. W związku ze swoim zachowaniem będzie odpowiadał przed wejherowskim sądem.
Do kolejnej interwencji doszło tego samego dnia około godziny 17:30. Podczas kontroli skateparku przy ulicy Konopnickiej strażnicy zauważyli mężczyznę leżącego na boisku. Według świadków był on nietrzeźwy.
Po obudzeniu 31-latek zaczął zachowywać się agresywnie, dlatego również wobec niego konieczne było zastosowanie środków przymusu bezpośredniego. Mężczyzna podawał funkcjonariuszom nieprawdziwe informacje dotyczące swojej tożsamości i miejsca zamieszkania. Strażnicy znaleźli jednak przy nim dokument, który pozwolił ustalić jego dane.
Za popełnione wykroczenia 31-latek został ukarany mandatami na łączną kwotę 1500 złotych.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.