Dzwon kościoła Najświętszego Serca Pana Jezusa w Gdyni bije dwa razy dziennie – w południe i o 16:15, każdorazowo przez około dwie minuty. Dla jednych to element codzienności i część historii miasta. Dla innych – uciążliwy hałas. Skarga mieszkańców uruchomiła postępowanie w magistracie, a w odpowiedzi w gdyńskich parafiach rozpoczęło się zbieranie podpisów w obronie dzwonu.
Sprawa szybko przeniosła się do mediów społecznościowych. Pojawiły się tam informacje sugerujące, że władze Gdyni miały już zdecydować o „uciszeniu” dzwonów kościoła przy ulicy Armii Krajowej. Urząd Miasta Gdyni stanowczo temu zaprzecza.
– Na obecnym etapie nie została wydana decyzja rozstrzygająca sprawę – podkreślają urzędnicy.
Jak wyjaśnia magistrat, do miasta wpłynęła skarga mieszkańców dotycząca hałasu i w związku z nią prowadzone jest postępowanie. Samo wszczęcie procedury nie oznacza jednak ani zakazu używania dzwonu, ani przesądzenia wyniku sprawy.
– Miasto ma obowiązek rozpatrywać zgłoszenia mieszkańców zgodnie z prawem. Nie oznacza to automatycznego przyznania racji wnioskodawcom ani przesądzenia o ograniczeniu dotychczasowej działalności parafii – zaznacza Urząd Miasta Gdyni.
Dzwon w parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa rozbrzmiewa o godzinie 12 oraz 16:15. Każde bicie trwa około dwóch minut. To właśnie wokół tych kilku minut dziennie rozgorzał spór, który szybko wykroczył poza samą parafię.
W niedzielę, 4 października przed kościołami w Gdyni zbierano podpisy pod wnioskiem przygotowanym przez radę parafialną i mieszkańców w obronie dzwonów. W akcję włączyli się duchowni i parafianie z różnych części miasta. Głos w sprawie zabrała również poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk.
– Dzwon kościelny to nie hałas – napisała, sprzeciwiając się ograniczeniu jego funkcjonowania.
Posłanka przypomina, że dzwon został ufundowany w 1981 roku ze składek parafian i mieszkańców Gdyni. Do jego powstania zbierano między innymi złom, cynę i mosiądz, a odlała go pracownia Felczyńskich. Dzwon nosi imię „Redemptor Hominis”. Na jego powierzchni znajdują się między innymi słowa skierowane do marynarzy, rybaków, portowców, stoczniowców i mieszkańców Gdyni, a także fragment kaszubskiego hymnu „My trzymamy z Bogiem”.
– Ten dzwon jest częścią historii Gdyni, lokalnej tradycji i życia mieszkańców – podkreśliła Dorota Arciszewska-Mielewczyk.
W obronie dzwonu wystąpili również przedstawiciele Archidiecezji Gdańskiej.
– Czy można pozwolić, aby w roku 100-lecia Gdyni wyciszano kolejną część jej historii? – napisali w mediach społecznościowych.
Jak dodali, dzwon parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa nie jest wyłącznie źródłem dźwięku.
– To część dziedzictwa miejsca, wspomnienia pokoleń i codziennego rytmu wielu mieszkańców – podkreślili przedstawiciele archidiecezji.
Na razie sprawa pozostaje otwarta. Urząd analizuje skargę, przeciwnicy dzwonu czekają na rozstrzygnięcie, a jego obrońcy zbierają podpisy.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.