W Powiatowym Zespole Kształcenia Specjalnego w Wejherowie odbyła się uroczysta gala „Most Wdzięczności – od Syberii przez Japonię. Pamięć o Dzieciach Syberyjskich”. Ważnym elementem uroczystości było odsłonięcie na terenie szkoły drewnianych rzeźb poświęconych bohaterom i symbolom związanym z historią dzieci.
Historia Dzieci Syberyjskich rozpoczęła się na terenach Syberii i Mandżurii. W wyniku dramatycznych wydarzeń polskie dzieci znalazły się w trudnej sytuacji, a działania pomocowe doprowadziły do ich ewakuacji. Ważną rolę odegrała wówczas Japonia. Zanim dzieci trafiły do Polski, przebywały m.in. w japońskim Tsuruga.
Do Wejherowa dzieci przyjechały w 1923 roku. Umieszczono je w zakładzie wychowawczym, który mieścił się w budynkach obecnego Powiatowego Zespołu Kształcenia Specjalnego. Przez kilka lat otrzymywały tutaj opiekę i mogły kontynuować naukę.
– To wspaniała historia nie tylko dla Wejherowa, powiatu, ale i Pomorza. Najpierw te dzieci trafiły do Japonii, do Tsurugi, a po wojnie przypłynęły do Polski i następnie Wejherowa. Dzieci przebywały w budynku obecnego Powiatowego Zespołu Kształcenia Specjalnego – mówi w romozwie z Twoją Telewizją Morską Marcin Kaczmarek, starosta powiatu wejherowskiego.
Wejherowski Zakład Wychowawczy Dzieci Syberyjskich został powołany w 1923 roku przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej. W uroczystym otwarciu uczestniczył prezydent RP Stanisław Wojciechowski. Do miasta trafiło około 300 wychowanków. Zakład działał do 1928 roku. Po jego likwidacji część dzieci przeniesiono do Warszawy, jednak nie wszyscy opuścili region.
Wspomnienia związane z pobytem w Wejherowie zachowała Halina Nowicka, jedna z Dzieci Syberyjskich. W książce „Spacer po cieniach” opisywała przyjazd do miasta i pierwsze chwile po opuszczeniu pociągu.
„Jedyny naprawdę szczęśliwy okres w moim życiu to był czas wejherowski. (…) Na stacji w Wejherowie oczekiwały nas zastępy harcerzy – chłopców, którzy wynosili nas na rękach z wagonów do oczekujących ciężarówek” – wspominała.
PRZECZYTAJ TEŻ: Tajemnicze rowy, kule armatnie i krzyżacki wiatrak. Co odkryto w Pucku?
Podczas gali w PZKS pojawili się przedstawiciele władz, oświaty, nauki i organizacji społecznych. Wśród gości znalazł się m.in. zastępca szefa misji dyplomatycznej Ambasady Japonii w Polsce Toshihiro Kaneko, senator Kazimierz Kleina oraz wojewoda pomorska Beata Rutkiewicz. Obecni byli również potomkowie Dzieci Syberyjskich.
Ważnym elementem uroczystości było odsłonięcie na terenie szkoły drewnianych rzeźb poświęconych bohaterom i symbolom związanym z historią dzieci. Instalacje mają przypominać o wydarzeniach sprzed ponad wieku i relacjach, które połączyły Polskę oraz Japonię.
– Odsłonięto rzeźby w drewnie, które pięknie nawiązują do terenu zielonego. Rzeźby przedstawiają jabłko sensoryczne, albowiem te dzieci w Japonii były witane jabłkami. To symbol życia i odrodzenia. Stąd też to jabłko wyrzeźbione przez wspaniałych artystów. Jest też postać doktora Jakóbkiewicza, bo bez niego nie byłoby tej akcji ratunkowej. Jest pielęgniarka Matsuzawa, która oddała życie, ratując te dzieci. Zaraziła się od nich tyfusem i zmarła. I jest ławeczka jako Most Wdzięczności łącząca dziecko polskie z japońskim – mówi dla TTM Małgorzata Woźniak, dyrektor Powiatowego Zespołu Kształcenia Specjalnego w Wejherowie.
Pamięć o Dzieciach Syberyjskich jest obecna w mieście także w innych miejscach. Na terenie PZKS znajduje się tablica poświęcona ich historii, a jedną z ulic na Osiedlu Przyjaźni nazwano ich imieniem.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.