Przejechanie ponad 5 tysięcy kilometrów na rowerze z rodzinnych Kaszub aż do Baku w Azerbejdżanie dla wielu byłoby przygodą życia, po której czas na zasłużony odpoczynek. Dawid Dettlaff nie zwalnia jednak tempa. Zaledwie po powrocie ze swojej samotnej, pełnej wyzwań azjatyckiej eskapady, podczas której pokonał 5120 km i przejechał przez 8 państw, postawił przed sobą kolejny niezwykły cel. Tym razem postanowił zmierzyć się z polskim wybrzeżem w unikalnej i niezwykle trudnej formule – pokonując trasę wzdłuż Bałtyku tak bardzo po piasku, jak to tylko możliwe.
Poprzednia wyprawa Dawida z Pucka do stolicy Azerbejdżanu udowodniła jego niezwykłą determinację i przygotowanie fizyczne. Samotna podróż na dystansie ponad 5 tysięcy kilometrów wymagała walki ze zmienną pogodą, trudnym terenem oraz licznymi barierami logistycznymi. To właśnie w trakcie drogi do Azji w głowie cyklisty narodziła się myśl o nowym projekcie. Dawid zaczął szukać wyzwania, które nie wymagałoby podróży na drugi koniec świata, a jednocześnie pozostałoby niezwykle wymagające, nieoczywiste i rzadko podejmowane.
Wybór padł na polskie wybrzeże Bałtyku – ponad 500-kilometrowy odcinek od granicy z Niemcami w Świnoujściu aż po okolice granicy z Rosją w Krynicy Morskiej.
27 września Dawid wystartował ze Świnoujścia. Wyzwanie polega na przejechaniu jak największej części trasy bezpośrednio po plaży. Jazda po luźnym, morskim piasku przy zmiennych warunkach wietrznych wymaga zupełnie innej techniki oraz ogromnej siły fizycznej.
Do tej pory nie odnotowano w pełni udokumentowanego przejazdu całego polskiego wybrzeża w dokładnie takiej formule. Blisko sukcesu był wcześniej Mikołaj Sondej, który pokonał plażami znaczny odcinek, jednak jego próbę zatrzymała awaria sprzętu.
— Ja wtedy dotarłem po piasku do Władysławowa, gdzie niestety rozsypała mi się piasta. Plan był jechać dalej plażą (…) Powodzenia i trzymam kciuki za całą trasę! – przekazał Mikołaj Sondej, kibicując Dawidowi w nowym projekcie.
@dawidettlaff 27 września ruszam w kolejną podróż. Tym razem wzdłuż Bałtyku. Ponad 500 km. Ze Świnoujścia do Krynicy Morskiej. Od granicy z Niemcami aż po granicę z Rosją. Mogę się mylić, ale wygląda na to, że nikt wcześniej nie przejechał polskiego wybrzeża w taki sposób, po piasku. Bynajmniej nie jest to udokumentowane. Przede mną setki kilometrów i pozorna monotonia: piach, wydmy, woda. Ten sam horyzont, a jednak każdego dnia trochę inny. Jak naprawdę wygląda taka podróż? Co dzieje się po drodze i z czym trzeba się zmierzyć? Obserwuj mój profil - to już za chwilę. #bałtyk #morzebaltyckie #bikepacking ♬ oryginalny dźwięk - Dawid Dettlaff
Wyprawa właśnie trwa, a podróżnik regularnie dzieli się ze swoimi obserwatorami tym, co dzieje się na trasie. Kibice mogą na bieżąco śledzić jego położenie, aktualne warunki na plażach oraz zmagania z trudami terenu.
Podróż Dawida można zobaczyć na jego social mediach:
Instagram: instagram.com/dawidettlaff
Facebook: www.facebook.com
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.