Strzały z broni, gęsty dym i dźwięk syren można było usłyszeć 23 września na terenie Aresztu Śledczego w Wejherowie. Choć sytuacja mogła wyglądać groźnie, nie doszło do żadnego realnego zagrożenia. Na terenie jednostki prowadzone były rozbudowane ćwiczenia obronne z udziałem kilku służb.
Scenariusz zakładał wystąpienie czterech poważnych zdarzeń, które mogłyby bezpośrednio zagrozić bezpieczeństwu aresztu. Funkcjonariusze ćwiczyli reakcję na atak na konwój, interwencję wobec agresywnego osadzonego, pożar na terenie jednostki oraz odnalezienie podejrzanego ładunku w pobliżu budynku więzienia.
Założeniem ćwiczeń było sprawdzenie, jak poszczególne służby poradzą sobie w sytuacji, gdy kilka niebezpiecznych zdarzeń wystąpi niemal jednocześnie i będzie wymagało szybkiej reakcji oraz ścisłej współpracy.
W działaniach uczestniczyli funkcjonariusze Służby Więziennej, Policji, Państwowej Straży Pożarnej oraz Straży Miejskiej w Wejherowie. Do ćwiczeń włączyli się także żołnierze 43. Batalionu Saperów Marynarki Wojennej w Rozewiu oraz Grupa Interwencyjna Służby Więziennej z Bydgoszczy.
Jednym z elementów było sprawdzenie procedur związanych z podejrzanym ładunkiem, innym – reakcja na agresywne zachowanie osadzonego. Ćwiczono również działania podczas pożaru oraz zabezpieczenie konwoju w sytuacji ataku.
Ważną rolę pełnili także wejherowscy strażnicy miejscy. Zabezpieczali drogi dojazdowe i teren wokół jednostki, tak aby osoby postronne nie dostały się w rejon prowadzonych działań. Ich zadaniem było również zapewnienie sprawnego przejazdu pozostałym służbom.
Ćwiczenia miały pozwolić na sprawdzenie obowiązujących procedur, komunikacji pomiędzy służbami oraz gotowości funkcjonariuszy do działania w sytuacjach kryzysowych.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.