W Wejherowie odbyły się uroczystości upamiętniające Augustyna Westphala, ostatniego komendanta naczelnego Tajnej Organizacji Wojskowej „Gryf Pomorski”. - Trudno nie pamiętać o tych bohaterach, którzy zdecydowali się podjąć walkę ze zbrojną okupacją. Dzisiaj wspominamy 80 lat śmierci Augustyna Westphala, ale w ślad za nim także jego synowie, jego żona i oczywiście pozostali bohaterowie tajnej organizacji wojskowej – mówi w rozmowie z Twoją Telewizją Morską Mieczysław Struk, marszałek województwa pomorskiego.
W uroczystościach uczestniczyli przedstawiciele władz województwa i samorządów, a także mieszkańcy. Wśród gości był marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk.
– Trudno nie pamiętać o tych bohaterach, którzy zdecydowali się podjąć walkę ze zbrojną okupacją. Dzisiaj wspominamy 80 lat śmierci Augustyna Westphala, ale w ślad za nim także jego synowie, jego żona i oczywiście pozostali bohaterowie tajnej organizacji wojskowej – mówi w rozmowie z Twoją Telewizją Morską Mieczysław Struk, marszałek województwa pomorskiego.
Marszałek zwrócił uwagę na potrzebę przekazywania historii młodemu pokoleniu. Wspomniał również o losach członków rodziny Westphala oraz innych osób zaangażowanych w działalność konspiracyjną, które ginęły w niemieckich obozach lub były represjonowane po wojnie przez władze komunistyczne.
– Warto o tym przypominać mieszkańcom Pomorza, że mamy takich właśnie bohaterów, którzy porzucili w tamtych czasach swój spokój, często rodziny, i podjęli walkę zbrojną. Wielu z nich skończyło w różnych hitlerowskich kaźniach – podkreśla Struk.
Augustyn Westphal urodził się w 1885 roku w Rąbie koło Kartuz. Po przeprowadzce do Wejherowa w 1920 roku pracował w starostwie, a jednocześnie angażował się w działalność społeczną i kulturalną. Był związany m.in. z ruchem śpiewaczym i współtworzył chór „Harmonia”.
Po wybuchu II wojny światowej był poszukiwany przez gestapo i zaangażował się w działalność konspiracyjną. W 1941 roku jego grupa dołączyła do Tajnej Organizacji Wojskowej „Gryf Pomorski”. Po śmierci Józefa Dambka w marcu 1944 roku Westphal objął kierownictwo Głównego Wydziału Organizacyjnego, a w maju tego samego roku został komendantem naczelnym organizacji.
Jego losy nie zakończyły się wraz z wojną. Po powrocie do Wejherowa Westphal ponownie podjął pracę w administracji. W 1946 roku został aresztowany przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa przez których był torturoway. Po zwolnieniu jego stan zdrowia był ciężki. Zmarł 27 września 1946 roku w Wejherowie.
O potrzebie przypominania tej historii mówił również starosta wejherowski Marcin Kaczmarek.
– Bardzo życzyłbym sobie tego, aby młodzież pamiętała o naszej historii. Niekoniecznie usłanej różami. To była ciężka historia. Ale takie osoby trzeba upamiętniać i pokazywać młodzieży. Trzeba pamiętać o tym, że wolność nie jest dana raz na zawsze i trzeba ją pielęgnować – podkreśla w rozmowie z TTM starosta.
Westphal został pochowany na Starym Cmentarzu przy ul. 3 Maja w Wejherowie.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.