„Wiedziałem, że chcę być śpiewakiem”. Maciej Naczk o muzyce, operze i swojej drodze artystycznej | WYWIAD

Redakcja Nadmorski24.pl Redakcja Nadmorski24.pl
sobota, 26 września 2026, 08:00
źródło: Twoja Telewizja Morska
źródło: Twoja Telewizja Morska

Pedagog i śpiewak operowy z Lęborka Maciej Naczk był gościem programu „Gość Dnia” w radiu Norda FM i Twojej Telewizji Morskiej. W rozmowie z Michałem Jaroszem opowiedział o początkach swojej muzycznej drogi, fascynacji śpiewem, studiach w Warszawie i Salzburgu, a także o tym, dlaczego muzyka klasyczna wcale nie musi być kojarzona ze sztywnością i powagą.

Michał Jarosz: Czemu akurat poszedł pan w tę stronę?

Maciej Naczk: To trudne pytanie. Umówiliśmy się przecież na łatwe pytania, a to jest trudne. Myślę, że każdy z nas, szczególnie w dzisiejszych bardzo różnorodnych czasach, idzie w zgodzie ze swoimi zainteresowaniami i gustami. Miałem szczęście, że trafiłem na ludzi, którzy pokierowali mnie w konkretnym kierunku. Miałem też szczęście do rodziców, którzy byli czujni i zauważyli, że ich dzieciak ma głos dobry do śpiewania, lubi czasem powygłupiać się, występować przed innymi czy brać udział w konkursach recytatorskich w szkole podstawowej. To z czasem zaczęło ewoluować. Pojawiła się myśl, żeby pójść dalej. Miałem właściwie wybór artystyczno-sportowy, bo sport również bardzo pokochałem. Dzisiaj, po wielu latach, wydaje mi się jednak, że talent muzyczny był większy i warto było w niego inwestować. Nie mieliśmy wtedy wielkich możliwości, ale ja od początku wiedziałem, że chcę śpiewać. To zawsze najbardziej grało mi w duszy. Na początku poszedłem więc ścieżką przez Miejski Dom Kultury, gdzie uczyłem się gry na instrumentach klawiszowych. Później była szkoła muzyczna i nauka gry na trąbce, następnie doszła nauka gry na organach. W międzyczasie zajmowałem się też dyrygowaniem zespołami. Cały czas obecny był śpiew, który na dobre pojawił się dopiero podczas studiów.

MJ: Chciałbym zatrzymać się jeszcze przy tym wczesnym okresie. Czy pojawiały się kryzys? Czy był moment, keiody ta pasja zeszła na dalszy plan?

MN: Odkrywam, niezależnie od tego, czy jestem młodszy, czy starszy, że wiem, kim jestem i kim chcę być. Widzę po uczniach w szkole, z którymi pracuję, że łatwo jest się, mówiąc potocznie, wykoleić. Wydaje mi się jednak, że wiele zależy od pewnego kręgosłupa i od tego, czy człowiek jest pewien tego, co chce robić. Zauważyłem, że to, co robię, wykonuję z pasją i miłością. Wiem, że jest to coś, w czym będę dobry. Myślę, że nastoletnie życie było dla mnie czasem ogromnej pasji. Nie tylko muzycznej, bo był również sport i inne zainteresowania. Była więc odskocznia, w którą też chciałem inwestować, ale gdzieś w sercu czułem, że muzyka jest właściwą drogą.

MJ: Czyli większych kryzysów nie było?

MN: Nie chciałbym kłamać, ale myślę, że nie. Wiedziałem, że chcę być śpiewakiem i że będę to robił bez względu na to, czy ktoś powie coś innego. Trzymałem się tej myśli bardzo mocno. Dopiero dorosłe życie pokazało mi również inne drogi, w które poszedłem. Dlatego dzisiaj to nie tylko śpiew i teatr, ale również szkoła, prowadzenie warsztatów czy zajęcia z młodymi ludźmi. Chodzi o to, żeby życie zawodowe nie kręciło się tylko wokół mnie, ale żeby również inni, szczególnie młodsi ludzie, mogli coś z tego dla siebie wynieść i wykorzystać na swojej drodze.

MJ: A jak w tym wszystkim pojawiłą się opera?

MN: Opera pojawiła się naturalnie. Kiedy poszedłem na studia, rozpoczął się kolejny etap. Pierwszym była Warszawa, gdzie studiowałem przez pięć lat. Dostałem się na Wydział Wokalno-Aktorski, więc utwory operowe i cała klasyczna literatura wokalna były tam obecne. Później przyszedł drugi etap – Austria i Salzburg, również mniej więcej pięcioletni. To był moment, kiedy mogłem już zdecydować, w jakim kierunku chcę pójść. Teatr i śpiew operowy nadal były mi bardzo bliskie, ale zdecydowałem się pójść w kierunku kameralistyki, czyli wykonywania pieśni. I do dzisiaj się tego trzymam. Mam też trzeci etap, obecnie doktorski. Dzięki wspaniałemu promotorowi Robertowi Kaczorowskiemu i wielu innym świetnym pedagogom, między innymi Dariuszowi Niemirowiczowi, wszedłem na drogę muzyki kościelnej. Można więc powiedzieć, że odkrywam kolejne aspekty muzyki wokalnej. To pozwala mi cały czas się rozwijać.

MJ: Wszystkie te gatunki - opera, muzyka klasyczna czy kościela - mogą wydawać się bardzo sformalizowane, a nawet sztywne. Czy rzeczywiście tak jest? 

MN: Absolutnie nie. Myślę, że powinniśmy trochę inaczej spojrzeć na muzykę klasyczną. Została ona obudowana pewną łatką muzyki poważnej, która niekoniecznie kojarzy się z uśmiechem i radością, chociaż taka również jest. Warto też spojrzeć na historię naszego narodu. Pamiętamy czasy powstań i zaborów, kiedy kultura, nie tylko ta obecna w salach koncertowych, ale również w domach, była ograniczana razem z językiem i innymi wartościami. Być może przyczyniło się to do tego, że dzisiaj jesteśmy w pewnym sensie zobowiązani do budowania tożsamości – nie tylko narodowej czy regionalnej, ale również muzycznej. Myślę, że mamy to mocno zakorzenione, ale po latach zaborów, a później również w XX wieku, ta więź z muzyką w pewnym sensie się zmieniała. Żyjemy także w czasie ogromnego rozwoju technologicznego, kiedy muzyka przekształciła się z idei w produkt. Możemy znaleźć i odtworzyć praktycznie każdy utwór na dowolnym urządzeniu. Być może przez to muzyka coraz mniej przypomina nam wzniosłą ideę, a coraz bardziej produkt. Może właśnie żyjemy w czasach, kiedy warto te tendencje trochę odwracać i pokazywać, że muzyka klasyczna, czy – jak mówimy – poważna, wcale nie musi być taka poważna. Ona stanowi pewien wzór. Samo słowo „classicus” oznacza doskonały. Można to zobrazować bardzo prostym przykładem. Kiedy młodzi ludzie idą na burgera czy pizzę, mogą wybrać klasycznego burgera – takiego, który stanowi bazę. Doskonałość w muzyce oznacza przede wszystkim coś klasycznego, czyli powszechnego i dostępnego dla każdego. Dzisiaj jesteśmy zdominowani przez bodźce, mnogość form i gatunków. Być może dlatego nie zawsze zwracamy uwagę na muzykę klasyczną. Gdybyśmy jednak stworzyli wielkie drzewo genealogiczne muzyki, to myślę, że już na czwartej czy piątej gałęzi znaleźlibyśmy źródła właśnie w muzyce klasycznej. I warto do tego wracać, bo jest to w pewnym sensie źródło tego, co my, Europejczycy, rozumiemy pod słowem „muzyka”.

Całej rozmowy z Maciejem Naczkiem można wysłuchać i obejrzeć na stronie Twojej Telewizji Morskiej. Gość programu „Gość Dnia” opowiedział również o swojej pracy z młodzieżą, doświadczeniach zdobytych podczas studiów oraz dalszych planach związanych z muzyką.

ZOBACZ. Wywiad z Maciejem Naczkiem w programie "Gość Dnia"

Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.

Wiadomości

„Wiedziałem, że chcę być śpiewakiem”. Maciej Naczk o muzyce, operze i swojej drodze artystycznej | WYWIAD
sobota, 26 września 2026

„Wiedziałem, że chcę być śpiewakiem”. Maciej Naczk o muzyce, operze i swojej drodze artystycznej | WYWIAD

Od Grenlandii po Amazonkę. Festiwal Przygody Wanoga już w październiku
piątek, 25 września 2026

Od Grenlandii po Amazonkę. Festiwal Przygody Wanoga już w październiku

Droga do elektrowni jądrowej coraz bliżej. Powstaje nowa DK69
piątek, 25 września 2026 6

Droga do elektrowni jądrowej coraz bliżej. Powstaje nowa DK69

Setki uczniów pobiegły dla pamięci Macieja Kanteckiego. Jubileuszowy memoriał w Wejherowie
piątek, 25 września 2026 4

Setki uczniów pobiegły dla pamięci Macieja Kanteckiego. Jubileuszowy memoriał w Wejherowie

Duchowny ponownie trafił do aresztu. Jest podejrzany o przestępstwa seksualne
piątek, 25 września 2026 22

Duchowny ponownie trafił do aresztu. Jest podejrzany o przestępstwa seksualne

Jak szybko schudnąć bez efektu jo-jo? Bezpieczne tempo i elastyczny sposób odżywiania
Artykuł sponsorowany
piątek, 25 września 2026

Jak szybko schudnąć bez efektu jo-jo? Bezpieczne tempo i elastyczny sposób odżywiania

Patio zmieni się w zieloną przestrzeń. Wielka metamorfoza przy szkole w Rumi
piątek, 25 września 2026 1

Patio zmieni się w zieloną przestrzeń. Wielka metamorfoza przy szkole w Rumi

„Kuchenne rewolucje” w Wejherowie. Po emisji widzów może czekać zaskoczenie
piątek, 25 września 2026 18

„Kuchenne rewolucje” w Wejherowie. Po emisji widzów może czekać zaskoczenie

Karate z pięciu państw w Lęborku. Baltic Cup już w ten weekend
piątek, 25 września 2026

Karate z pięciu państw w Lęborku. Baltic Cup już w ten weekend

Jak sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki szukamy informacji w internecie?
Materiał partnera
piątek, 25 września 2026

Jak sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki szukamy informacji w internecie?

Nasze kamery

Zobacz wszystkie →