W Urzędzie Miasta w Pucku podpisano umowę na budowę repliki średniowiecznej łodzi słowiańskiej. Jednostka ma pływać po Zatoce Puckiej i połączyć historię miasta z nowoczesną atrakcją turystyczną.
Inwestycja realizowana jest w ramach międzynarodowego projektu Boatman. Jej pomysł nawiązuje do jednego z najcenniejszych archeologicznych odkryć związanych z historią Pucka – pozostałości średniowiecznego portu znajdującego się na dnie Zatoki Puckiej.
Ślady zatopionego portu i osady datowanej na okres od IX do XIII wieku zostały odkryte około 50 lat temu przez płetwonurków związanych z Muzeum Ziemi Puckiej. Później miejsce było przedmiotem badań m.in. płetwonurków z Narodowego Muzeum Morskiego. Pod wodą zachowały się pozostałości dawnych jednostek, w tym łodzi, które pozwalają lepiej poznać sposób funkcjonowania średniowiecznego portu.
Jak podkreśla w rozmowie z Twoją Telewizją Morską burmistrz Pucka Hanna Pruchniewska, miastu zależało na tym, aby historia nie pozostała wyłącznie w muzealnych gablotach.
– Puck jest najstarszym miastem Kaszub Północnych i chcemy sięgnąć do najstarszych, udokumentowanych dziejów miasta. Chodzi o zatopiony port na dnie Zatoki Puckiej, gdzie odnaleziono ślady portu i osady z okresu od IX do XIII wieku – mówi Hanna Pruchniewska.
Replika ma być możliwie wierna historycznym pierwowzorom, ale jednocześnie będzie współczesną, w pełni funkcjonalną jednostką. To oznacza, że turyści będą mogli wejść na pokład i popłynąć po Zatoce Puckiej.
– Zależało nam na tym, żeby zbudować replikę, która pokaże, jak jedna z tych łodzi mogła wyglądać, ale jednocześnie będzie mogła funkcjonować współcześnie. Chcemy połączyć historię z nowoczesnością – zaznacza burmistrz.
Plan zakłada również aktywny udział pasażerów w rejsach. Turyści będą mogli chwycić za pagaje, a także zobaczyć płócienne żagle inspirowane tymi, które wykorzystywano przed wiekami.
– To będzie bardzo klimatyczna atrakcja naszego miasta, ale przede wszystkim przypominająca o początkach jego historii – dodaje Hanna Pruchniewska.
Za budowę jednostki odpowiada firma Sebastiana Kullinga. Jak wyjaśnia jej właściciel, projekt będzie bazował na historycznych znaleziskach oraz dokumentacji przygotowanej przez projektantów z Gdańska we współpracy z Muzeum Narodowym Morskim.
– Łódź będzie średniowieczna, a jej kształt i zastosowanie będą nawiązywać do jednostek wykorzystywanych do transportu towarów. Wizualnie może kojarzyć się z łodzią wikingów, dlatego można powiedzieć, że będzie przypominała drakkar – tłumaczy Sebastian Kulling.
Jednostka ma zostać wykonana możliwie blisko oryginalnych rozwiązań stosowanych przed wiekami.
– Naszym celem jest odtworzenie jej możliwie najwierniej, żeby można było zobaczyć, jak takie łodzie były kiedyś wykonywane – podkreśla Kulling.
Nie będzie to jednak wyłącznie historyczna rekonstrukcja. Łódź ma regularnie pływać z turystami po Zatoce Puckiej, dlatego podczas budowy trzeba będzie pogodzić historyczny charakter jednostki ze współczesnymi wymogami bezpieczeństwa. Współczesna jednostka będzie musiała spełniać obowiązujące przepisy. Budowa odbywać się będzie pod nadzorem Polskiego Rejestru Statków. Na pokładzie znajdą się więc m.in. wyposażenie ratunkowe i elementy bezpieczeństwa, których oczywiście nie stosowano w średniowieczu.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.