Sześć osób poszukiwanych, dwa listy gończe i cztery sądowe nakazy doprowadzenia. Tak wyglądał jeden intensywny dzień pracy policjantów z powiatu wejherowskiego. Funkcjonariusze od rana do późnego wieczora docierali do kolejnych osób próbujących uniknąć odpowiedzialności.
Pierwsze zatrzymanie miało miejsce rano w Wejherowie. Dzielnicowi zatrzymali 39-letniego mieszkańca miasta, za którym Sąd Rejonowy w Sopocie wydał list gończy. Mężczyzna miał do odbycia karę trzech miesięcy pozbawienia wolności. Po zatrzymaniu został osadzony w areszcie śledczym.
Kolejna interwencja miała miejsce na terenie gminy Gniewino. Policjanci tamtejszego komisariatu zatrzymali 49-letniego mieszkańca gminy, wobec którego wydano nakaz doprowadzenia w związku z nieuiszczoną grzywną w wysokości 400 zł. Podczas zatrzymania mężczyzna przedstawił jednak potwierdzenie jej zapłaty. W związku z tym nie było podstaw do jego osadzenia.
Podobna sytuacja wydarzyła się w Wejherowie. Dzielnicowi dotarli do kolejnego poszukiwanego, który miał do zapłacenia 1500 zł grzywny. W przypadku jej nieuiszczenia kara miała zostać zamieniona na 30 dni pozbawienia wolności. Mężczyzna także okazał dowód uregulowania należności i uniknął pobytu w areszcie.
Nie wszyscy poszukiwani mieli jednak taką możliwość. Na terenie Wejherowa zatrzymano 27-latka, wobec którego sąd wydał nakaz doprowadzenia do odbycia kary 10 dni pozbawienia wolności. Mężczyzna został umieszczony w policyjnym pomieszczeniu dla osób zatrzymanych, a następnego dnia przewieziono go do aresztu śledczego.
Kolejne zatrzymanie przeprowadzono w gminie Gniewino. Policjanci namierzyli mężczyznę poszukiwanego na podstawie nakazu oraz postanowienia o przymusowym doprowadzeniu do aresztu śledczego. Miał on do odbycia karę pięciu miesięcy pozbawienia wolności. Po nocy spędzonej w policyjnym pomieszczeniu dla zatrzymanych został przewieziony do aresztu.
Ostatni z poszukiwanych wpadł wieczorem na terenie gminy Wejherowo. Policjanci pionu kryminalnego zatrzymali 27-letniego mieszkańca gminy, za którym wydano list gończy. Mężczyzna miał trafić do aresztu śledczego lub zakładu karnego, gdzie ma odbyć cztery miesiące pozbawienia wolności.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.