Morska Służba Poszukiwania i Ratownictwa przygotowuje się do testów innowacyjnego pojazdu, który ma umożliwić ratownikom dotarcie do poszkodowanych nawet w trudno dostępnych miejscach na polskim wybrzeżu.
Pierwszy z siedmiu zamówionych samochodów wielozadaniowych jeszcze w tym roku trafi do Brzegowej Stacji Ratowniczej w Ustce. Impulsem do rozpoczęcia projektu był brak specjalistycznych pojazdów, które mogłyby sprawnie poruszać się po plażach i jednocześnie zapewnić poszkodowanym warunki podobne do tych, jakie oferuje ambulans.
– W przypadku zawału czy złamania nogi, żaden nadmorski powiat nie ma pojazdu przystosowanego do jazdy po plaży, zdolnego zaopatrzyć pacjenta w intymnych warunkach przedszpitalnych – mówi Sebastian Kluska, dyrektor Morskie Służby Poszukiwania i Ratownictwa.
W ramach programu FENIX powstanie siedem takich samochodów. Za ich zaprojektowanie i wykonanie odpowiada firma Moto-Truck z Kielc, specjalizująca się w produkcji pojazdów specjalnych.
Nowe auta mają łączyć funkcje samochodu ratowniczego, transportowego i ambulansu. Zostaną wyposażone zarówno w sprzęt niezbędny podczas akcji prowadzonych nad wodą, jak i w wyposażenie pozwalające na udzielenie pomocy medycznej przed dotarciem do szpitala.
– Jesteśmy na etapie projektowania nowego pojazdu specjalnego dla Brzegowych Stacji Ratowniczych z modułem ambulansu. Mamy już zarys samochodu, wstępną wizualizację, jak ta zabudowa ma wyglądać. Do końca sierpnia trwa dopracowywanie szczegółów. Te samochody, oprócz tego, że będą mieściły sprzęt, taki jak skafandry, kombinezony do pływania, liny czy pilarki będzie miał specjalne wbudowane miejsce na tzw. moduł ambulansu. Będą tam specjalistyczne nosze czy butle z tlenem – dodaje Sebastian Kluska.
Pierwszy egzemplarz ma trafić do Ustki jeszcze w tym roku. Na miejscu rozpocznie się kilkumiesięczny etap prób, podczas których ratownicy sprawdzą pojazd w rzeczywistych warunkach działania – między innymi na plaży i w trudnym terenie.
– To innowacyjny projekt, nikt w Europie czegoś takiego nie wyprodukował. Ten prototyp, który trafi do Ustki będziemy testować przez cztery miesiące – podkreśla Kluska.
Wyniki testów pozwolą ocenić funkcjonalność samochodu oraz wprowadzić ewentualne poprawki przed wyprodukowaniem kolejnych egzemplarzy. Pozostałych sześć pojazdów ma trafić do Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa do końca 2027 roku.
Jak informuje Radio Gdańsk, cały program inwestycji w nowy sprzęt dla Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa ma kosztować około 700 milionów złotych. Nowe pojazdy mają zwiększyć możliwości ratowników i skrócić czas dotarcia do osób potrzebujących pomocy na plażach oraz w innych trudno dostępnych miejscach polskiego wybrzeża.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.