Hakerzy przez trzy tygodnie mieli dostęp do części danych użytkowników kart mieszkańca Słupska i Ustki. W maju doszło do kradzieży informacji dotyczących około 40 tysięcy osób.
Jak wynika z odpowiedzi władz Słupska na interpelację radnej Koalicji Obywatelskiej Aliny Jasiochy, nieautoryzowana aktywność w systemie trwała od 4 do 27 maja. Po wykryciu zagrożenia wyłączono link, który przekierowywał użytkowników na fałszywą stronę przygotowaną przez hakerów.
Miasto zapewnia, że przestępcy nie zdobyli innych wrażliwych danych, takich jak numery PESEL.
– Zaraz po wykryciu tego incydentu zmieniono hasła administracyjne oraz podjęto działania mające ograniczyć możliwość wystąpienia podobnych zdarzeń w przyszłości. Powiadomiliśmy odpowiednie organy. Sprawa została również zgłoszona do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych – powiedział Tomasz Czuczak, sekretarz miasta Słupska.
System kart mieszkańca zarówno w Słupsku, jak i Ustce obsługuje ta sama firma. Dlaczego dane trafiły w ręce hakerów to ustala policja oraz Urząd Ochrony Danych Osobowych.
Eksperci przypominają, że podobne ataki zdarzają się coraz częściej. Jedną z najpopularniejszych metod jest phishing, czyli podszywanie się pod banki, urzędy lub inne instytucje w celu wyłudzenia danych i dostępu do kont oraz usług internetowych. Dlatego każdy z nas powinien zwracać uwagę na podejrzane wiadomości e-mail oraz strony internetowe.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.