– Przyjedźcie do Pucka i sami przekonajcie się, jak wygląda lato nad Zatoką Pucką – apeluje burmistrz Hanna Pruchniewska. W opublikowanym w mediach społecznościowych nagraniu zachęca turystów, by nie kierowali się sensacyjnymi doniesieniami o „paragonach grozy”, sinicach czy wysokich cenach w nadmorskich miejscowościach.
Co roku wraz z początkiem wakacji do mediów wraca temat tzw. „paragonów grozy”. W internecie i ogólnopolskich serwisach pojawiają się zdjęcia wysokich rachunków z restauracji czy smażalni, które mają pokazywać, jak drogie potrafią być wakacje nad Bałtykiem. Często podobne publikacje wywołują gorące dyskusje i wpływają na decyzje osób planujących urlop.
Do tego zjawiska odniosła się burmistrz Pucka Hanna Pruchniewska. W krótkim filmie opublikowanym w mediach społecznościowych przekonuje, że rzeczywistość wygląda znacznie lepiej niż obraz przedstawiany w niektórych przekazach medialnych.
– Wbrew temu, co codziennie słyszę w mediach ogólnopolskich, u nas jest naprawdę cudownie – mówi burmistrz.
Przyznaje, że pogoda nad morzem bywa zmienna. W dniu nagrania nad Zatoką Pucką wiał silniejszy wiatr, jednak – jak podkreśla – właśnie takie warunki są idealne dla miłośników sportów wodnych.
– Wieje, jest pięć w skali Beauforta, ale dzięki temu można uprawiać kitesurfing i windsurfing. Nie jest zbyt słonecznie, ale nie pada, a nawet jeśli pogoda nie jest idealna, zawsze można się odpowiednio ubrać – zauważa.
Hanna Pruchniewska zachęca również, aby nie ulegać negatywnym opiniom dotyczącym jakości jedzenia czy cen w nadmorskich lokalach.
– Wbrew temu co słyszycie, a to o sinicach, a to o rybach nie takich, jak trzeba w smażalni czy o nieodpowiednich gofrach. Nie poddawajcie się tym wszystkim opiniom – podkreśla. - W każdej pogodzie można się dostosować, a jedzenie w naszych restauracjach, barach jest cudowne i nie jak na paragonach grozy - zaznacza.
Określenie „paragony grozy” od lat funkcjonuje w przestrzeni publicznej jako hasło opisujące wyjątkowo wysokie rachunki wystawiane turystom podczas sezonu letniego. Nie ma jednak jednej definicji, od jakiej kwoty można mówić o takim rachunku, dlatego pojęcie często wykorzystywane jest przede wszystkim do przyciągania uwagi i wywoływania emocji.
Władze Pucka przekonują, że najlepszym sposobem na ocenę sytuacji jest osobista wizyta.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.