Brutalna zbrodnia wstrząsnęła mieszkańcami Gdańska. 49-letni mężczyzna jest podejrzany o zamordowanie swojego 37-letniego współlokatora. Ciało ofiary znaleziono w zakrwawionym pokoju dzień po kłótni, którą słyszeli sąsiedzi. Podejrzany został zatrzymany kilka godzin później i decyzją sądu trafił do aresztu.
Sąd zastosował wobec 49-letniego Mariusza L. trzymiesięczny areszt tymczasowy. Mężczyzna jest podejrzany o zabójstwo 37-letniego współlokatora, do którego doszło w nocy z 26 na 27 czerwca w wynajmowanym pokoju w Gdańsku.
Według ustaleń śledczych, wieczorem 26 czerwca pozostali mieszkańcy budynku słyszeli głośną kłótnię obu mężczyzn. W nocy odgłosy ucichły. Następnego dnia zaniepokojeni lokatorzy weszli do pokoju. Na ścianach znajdowały się ślady krwi, a pod zakrwawioną pościelą i kołdrą odkryli ciało 37-latka.
Jeszcze tego samego dnia policjanci rozpoczęli poszukiwania podejrzanego. 49-latek został zatrzymany w rejonie stacji PKM Strzyża, gdzie siedział na trawie. W pobliżu funkcjonariusze zabezpieczyli również narzędzie zbrodni.
Prokuratura Rejonowa Gdańsk-Oliwa postawiła Mariuszowi L. cztery zarzuty. Najpoważniejszy dotyczy zabójstwa. Pozostałe obejmują kierowanie gróźb karalnych wobec trzech osób, do których miało dochodzić zarówno w dniu zabójstwa, jak i w poprzednich tygodniach.
Podejrzany nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień.
Za zabójstwo grozi kara od 10 lat więzienia do dożywotniego pozbawienia wolności. Za przestępstwa związane z kierowaniem gróźb karalnych grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności. Śledztwo w sprawie trwa.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.