Koniec roku szkolnego. Ostatnie sprawdziany już za tobą, świadectwo prawie w rękach, a w głowie zaczyna się powoli tryb wakacyjny: wyjazdy, znajomi, późne wieczory i totalny luz.
I wtedy pojawia się temat, który co roku wraca jak bumerang.
„Może w wakacje warto by było nadrobić angielski, żeby we wrześniu było łatwiej?”
Brzmi znajomo? Dla wielu uczniów i rodziców lato to nie tylko odpoczynek, ale też moment, w którym zaczyna się planowanie „przygotowania do nowego roku szkolnego”. Najczęściej w formie korepetycji z matematyki, czy języka obcego.
Pytanie tylko: czy to zawsze ma sens?
Zacznijmy od sytuacji, w których korepetycje faktycznie mogą być dobrym pomysłem.
Wakacyjne zajęcia mają uzasadnienie, jeśli:
Niektórzy rodzicie decydują się też na korepetycje z edukacji wcześnoszkolnej, ponieważ kilka tygodni pracy z korepetytorem może dać spokój i zmniejszyć presję na starcie pierwszej klasy.
Po intensywnym roku szkolnym mózg potrzebuje odpoczynku. To nie jest strata czasu, tylko część procesu uczenia się. W tym okresie wiedza się utrwala, a umysł porządkuje informacje, które zebrał przez miesiące nauki.
Ciągła praca „na wysokich obrotach” bez przerwy może działać odwrotnie: obniżać motywację, zwiększać zmęczenie i powodować niechęć do nauki po wakacjach.
Dlatego u wielu uczniów lepszym wyborem niż klasyczne korepetycje jest po prostu regeneracja.
Lato to idealny moment, żeby rozwijać się inaczej niż w szkole. Bez ocen, sprawdzianów i presji.
To może być coś, co:
Przykłady?
Praca z głosem wpływa nie tylko na muzykalność, ale też na oddech, dykcję i pewność siebie. To również świetne ćwiczenie pamięci i ekspresji.
Gra w szachy uczy planowania, przewidywania i logicznego myślenia. To trening cierpliwości i koncentracji, który przekłada się na wiele szkolnych przedmiotów.
Nauka gry na gitarze, pianinie, czy perkusji rozwijają koordynację i systematyczność. Dają też szybkie poczucie postępu – co w nauce jest bardzo motywujące.
Rysunek, fotografia czy malarstwo pozwalają oderwać się od szkolnych schematów i rozwinąć wyobraźnię. To także dobry sposób na redukcję stresu.
Jeśli ktoś chce w wakacje połączyć rozwój z elastycznością i wyborem nauczyciela, pomocne mogą być platformy edukacyjne, które łączą uczniów z korepetytorami i specjalistami z różnych dziedzin.
Jedną z takich opcji jest Superprof, gdzie można znaleźć nie tylko korepetycje z matematyki czy języków, ale też zajęcia muzyczne, sportowe czy kreatywne.
Zaletą takich platform jest to, że można:
Nie ma jednej dobrej odpowiedzi dla wszystkich. Dla jednych wakacyjne korepetycje będą wsparciem i odciążeniem, dla innych – niepotrzebnym przedłużeniem roku szkolnego.
Najważniejsze jest to, żeby nie traktować lata wyłącznie jako „czas nadrabiania”. Jeśli są zaległości – warto je uporządkować. Jeśli nie ma takiej potrzeby – lepiej zadbać o rozwój w sposób, który nie przypomina szkolnej rutyny.
Bo dobrze wykorzystane wakacje to nie tylko odpoczynek. To też inwestycja w energię, z którą wraca się we wrześniu.