W pobliżu kaplicy Trzech Krzyży na Kalwarii Wejherowskiej znajduje się samotny grób. Nie wszyscy wiedzą, że z osobą w nim spoczywającą wiąże się romantyczna historia, która przez lata obrastała w legendy.
Na nagrobku można odczytać imię i nazwisko pochowanej tam na początku XIX wieku Adeli de Lynar z domu Keyserlingk. Miejscem tym zainteresował się Klub Miłośników Wejherowa. Dzięki jego staraniom w 2014 roku ustawiono przy grobie tablicę informacyjną. Została ona wykonana w stylistyce nawiązującej do tablic znajdujących się przy kaplicach Kalwarii Wejherowskiej. Informacje umieszczono w trzech językach: polskim, niemieckim i angielskim.
„W tym miejscu spoczywa Anna Charlotte Adelheid Lynaar, hrabina von Keyserlingk, najstarsza z trzech córek pierwszego właściciela dóbr wejherowsko-rzucewskich z rodu Keyserlingków, Otto Aleksandra oraz hrabiny Emilii Aleksandryny von Dönhoff. Urodzona 12 czerwca 1792 roku, zmarła 11 maja 1811 roku w Wejherowie. 5 czerwca 1810 roku poślubiła Carla von Lynaara, podporucznika Gwardii Przybocznej Króla Pruskiego, który jako kapitan kawalerii poległ 26 maja 1813 roku pod Hainau” – czytamy na tablicy.
Z grobem związanych jest kilka legend. Jedna z nich głosi, że Adelajda zakochała się w pruskim oficerze Karlu de Lynaarze, katoliku. Ich związek miał spotkać się ze sprzeciwem rodziny dziewczyny, wywodzącej się z protestanckiego rodu Keyserlingków. Według tej opowieści po śmierci Adelajdy bliscy nie zgodzili się na jej pochówek w rodzinnym grobowcu, dlatego została pochowana w innym miejscu.
Inna wersja historii mówi, że to sama Adelajda wybrała miejsce swojego spoczynku. Podobno oczekiwała powrotu ukochanego, który wyruszył na wojnę, i chciała zostać pochowana tam, gdzie widzieli się po raz ostatni. Z czasem grób stał się symbolem niespełnionej miłości i tęsknoty.
Dziś to urokliwe, choć nieco zapomniane miejsce odwiedzają zakochani, wierząc, że spoczywająca tam młoda kobieta wciąż czuwa nad miłością. Lokalna legenda głosi nawet, że duch Adelajdy pojawia się wieczorami w pobliżu grobu, przemierzając okolicę i wypatrując ukochanego. Jednak badacze historii Wejherowa wskazują, że rzeczywistość mogła wyglądać zupełnie inaczej.
– Miłośnicy miasta obalili również legendę dotyczącą pochówku Adeli. Nasza „Adela” brała ślub tego samego dnia co jej młodsza siostra Klementyna Zofia, co podważa przypuszczenia, że została odrzucona przez rodzinę za poślubienie katolika. W takim przypadku trudno wyobrazić sobie wspólną uroczystość dwóch sióstr, która z pewnością miała bardzo uroczysty charakter. Najprawdopodobniej Adela była pierwszą osobą z rodziny Keyserlingków, która zmarła w Wejherowie. W tamtym czasie właściciele pałacu mogli jeszcze nie mieć wyznaczonego miejsca rodzinnych pochówków. To mogłoby tłumaczyć lokalizację grobu hrabianki. Dopiero później Keyserlingkowie urządzili rodzinny cmentarz na terenie dzisiejszego parku. Ponieważ rodzina była między innymi opiekunem Kalwarii Wejherowskiej, a miejsce na wzgórzu uchodziło za wyjątkowo malownicze i romantyczne, zdecydowano się pochować tam córkę – czytamy we fragmencie pracy Niny Herzberg-Zielezińskiej „Historyczne rezydencje powiatu wejherowskiego – krajobraz kulturowy i narracje”.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.