Piątek, godzina czternasta, S6 w kierunku Trójmiasta. Samochód załadowany po dach, dzieci z tyłu, klimatyzacja na full. Gdzieś między Rednią a Rumią temperatura wskaźnika silnika zaczyna pełzać ku czerwieni. To nie jest zły sen — to realia sezonu letniego na Wybrzeżu. Drogi krajowe 213 i 216 prowadzące na Hel i do Władysławowa w szczycie sezonu zamieniają się w wielogodzinne korki, a każda awaria blokuje ruch na kilometr w tył.
Silnik przegrzewa się szybciej, gdy auto stoi w korku z włączoną klimatyzacją, a temperatura zewnętrzna przekracza 30°C. Jeśli wskaźnik temperatury wchodzi w czerwień, natychmiast zjedź na pobocze lub najbliższy parking — kontynuowanie jazdy grozi przepaleniem uszczelki pod głowicą. Wyłącz klimatyzację, włącz ogrzewanie na maksimum (odprowadza ciepło z silnika) i otwórz okna. Nie otwieraj maski od razu — gorąca para może poparzyć.
Rodzinne auto z bagażnikiem, przyczepą kempingową i czterema pasażerami to inne wyzwanie dla opon niż codzienny dojazd do pracy. Niedopompowane opony przy długiej trasie i wysokiej temperaturze asfaltu mogą doprowadzić do rozerwania bieżnika. Przed wyjazdem sprawdź ciśnienie — w tym stanie obciążenia zazwyczaj wyższe niż standardowe. Jeśli złapiesz kapcia na drodze 216 między Puckiem a Władysławowem, nie próbuj zmieniać koła na wąskim poboczu przy ruchu turystycznym — zadzwoń po pomoc drogową.
Sezon letni to czas, gdy przy stacjach paliw na trasie do Helu ustawiają się kolejki. Pośpiech sprzyja błędom — diesel zamiast benzyny, benzyna zamiast LPG. Jeśli zorientujesz się od razu, nie odpalaj silnika. Jeśli auto już jedzie i zaczyna szarpać, zjedź bezpiecznie na pobocze i wyłącz silnik. Samodzielne „przepłukiwanie" układu paliwowego bez wiedzy mechanicznej to prosta droga do uszkodzenia wtryskiwaczy — tu potrzebna jest laweta, nie własna improwizacja.
Trójkąt ostrzegawczy ustaw minimum 50 metrów za pojazdem (na autostradzie i ekspresówce — 100 metrów). Włącz światła awaryjne i wyjdź z auta przez stronę od barierki lub rowu, nigdy od strony ruchu. Jeśli masz kamizelkę odblaskową — załóż ją zanim wyjdziesz z pojazdu, nie po. Zadzwoń po pomoc i przekaż dokładną lokalizację: numer drogi, kierunek jazdy, najbliższy słupek kilometrowy lub zjazd.
Kolizja na skrzyżowaniu w Sopocie albo stłuczka na parkingu w Gdyni to stres, który podwaja się, gdy jesteś turystą bez znajomości lokalnych warsztatów. Jeśli wina leży po stronie drugiego kierowcy, holowanie i naprawa mogą być pokryte z jego OC — łącznie z pojazdem zastępczym na czas naprawy. Warto to wiedzieć zanim zgodzisz się płacić gotówką za lawetę.
Na trasach S6, DK6 oraz drogach dojazdowych na Półwysep Helski działa TransportOnasz – laweta Rumia — operator obsługujący holowanie, dowóz paliwa, awaryjne odpalanie i otwieranie pojazdów całą dobę. Jeśli stoisz bliżej Redy, sprawdź https://transportonasz.pl/laweta-reda/ — ten sam zakres usług, krótszy czas dojazdu z tamtego kierunku. Dla kierowców wracających przez Trójmiasto w stronę Pruszcza Gdańskiego działa TransportOnasz, który obsługuje również transport pokolizyjny i pojazdy zastępcze rozliczane z OC sprawcy.