Uczestnicy XXVI Marszu Śledzia po raz kolejny udowodnili, że nie boją się wyzwań. W sobotę śmiałkowie wyruszyli z Kuźnicy i pokonali niezwykłą trasę prowadzącą przez wody Zatoki Puckiej do Rewy.
Choć warunki nie należały do najłatwiejszych, wszyscy mogli liczyć na doskonałą atmosferę, wsparcie organizatorów i niezapomniane widoki.
Marsz rozpoczął się w Kuźnicy. Uczestnicy przemierzali płycizny oraz głębsze fragmenty zatoki, a po kilku godzinach wysiłku dotarli do mety przy Szperku Rewskim. Po drodze nie zabrakło tradycyjnego poczęstunku, a najtrudniejszym momentem okazało się pokonanie najgłębszego odcinka trasy przy wsparciu kutrów rybackich.
Wśród uczestników znalazła się między innymi Ania Lenart z Wejherowa, która podkreślała wyjątkowy klimat wydarzenia.
– No było ciężko, była brzydka pogoda, ale generalnie zawsze jest super, fajni ludzie. Polecam bardzo serdecznie. Fajna sprawa. Pesel to tylko pesel, jest fajnie, jeszcze dużo rzeczy można zrobić. Ogólnie tak, ładuje się baterie – powiedziała Ania Lenart.
Jak zaznaczyła, ogromnym atutem wydarzenia jest również otoczenie i ludzie tworzący niepowtarzalną atmosferę.
– Jest pięknie, piękna natura, cudowni ludzie, organizatorzy. Naprawdę polecam. Jest super. – dodała uczestniczka.
Dla części osób tegoroczna edycja była pierwszym spotkaniem z legendarnym marszem. Jeden z uczestników przyznał, że mimo trudnych warunków nie żałuje swojej decyzji.
– Jestem nowicjuszem. Wrażenia są niesamowite, bo pogoda nie rozpieszczała, ale z tego co opowiadali inni, to i tak było łagodniej niż rok temu, bo nie było takiego zimnego wiatru. Bardzo mi się podobało. To mój prezent na czterdzieste urodziny, który sam sobie musiałem wypracować, bo kwalifikacje były dość wymagające – powiedział uczestnik.
Jak podkreślił, Marsz Śledzia różni się od tego, jak często wyobrażają go sobie osoby obserwujące wydarzenie z boku.
– Nie brodzimy cały czas w wodzie, bo jest też odcinek, gdzie idzie się po piachu – dodał uczestnik.
Po dotarciu do mety na uczestników czekał posiłek regeneracyjny oraz uroczyste podsumowanie wydarzenia. Zwieńczeniem XXVI Marszu Śledzia było wręczenie pamiątkowych odznak i nagród.
Tegoroczna edycja ponownie pokazała, że to jedno z najbardziej charakterystycznych wydarzeń nad Zatoką Pucką, łączące sport, przygodę, kontakt z naturą i integrację uczestników z całej Polski.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.