Do zdarzenia, które wywołało ogromne emocje wśród mieszkańców Szemuda, doszło we wtorek, 2 czerwca, w jednym z lokali gastronomicznych. Grupa nastolatków miała domagać się darmowego jedzenia, a po odmowie dopuścić się skandalicznego zachowania.
Jak wynika z przekazanych przez właścicielkę punku z kebabem w Szemudzie informacji, młodzi ludzie weszli do niego i zażądali wydania posiłków bez opłaty. Gdy pracownik odmówił spełnienia ich oczekiwań, sytuacja miała przybrać niepokojący obrót.
Według kobiety, nastolatkowie podeszli do lady, przy której przygotowywane są zamówienia dla klientów, i napluli w jej kierunku. Cała sytuacja wywołała oburzenie zarówno personelu, jak i osób, które dowiedziały się o sprawie za pośrednictwem mediów społecznościowych.
-Sytuacja jest niedopuszczalna pod względem szacunku do drugiego człowieka oraz do miejsca, w którym znajdują się inne osoby – podkreśla Marta Christian, właścicielka lokalu.
Po publikacji informacji w internecie właścicielka zdecydowała się ujawnić zdjęcie przedstawiające grupę nastolatków. Wizerunki młodych osób zostały jednak zasłonięte. Pod postem pojawiło się kilkaset komentarzy, krytykujących bulwersujące zachowanie nastolatków.
Mimo dużego rozgłosu sprawa początkowo nie została zgłoszona organom ścigania. Właścicielka lokalu deklaruje, że najpierw chciałaby porozmawiać z rodzicami chłopców oraz samymi uczestnikami zdarzenia.
-Chciałabym wysłuchać, co mają do powiedzenia w tej sprawie. Podejrzewam, że jeden z nich był prowodyrem, a reszta jedynie mu towarzyszyła. Chciałabym pociągnąć go do odpowiedzialności - dodaje Marta Christian, właścicielka lokalu.
Jak twierdzi właścicielka, nie był to pierwszy incydent w lokalu związany z tą grupą młodych osób. Wcześniej miały pojawiać się sytuacje związane z agresywnym zachowaniem wobec pracownika - obcokrajowca.
-Ten sam chłopak przychodził wcześniej do lokalu i groził mojemu pracownikowi. Przez to bał się wracać do domu, bał się też skarżyć – dodaje Marta Christian.
Po nagłośnieniu sprawy do właścicielki zaczęli zgłaszać się także mieszkańcy okolicy, którzy opowiadali o innych zdarzeniach, w których miał uczestniczyć jeden z nastolatków.
-Po publikacji postu zgłaszają się do mnie mieszkańcy, którzy opowiadają, że jeden z tych chłopców zniszczył mu kilkadziesiąt samochodów. Inna pani mówiła, że zgłosiła na obdukcję pobite przez niego dzieci – dodaje Marta Christian.
O komentarz poprosiliśmy również policję. Jak informują funkcjonariusze, sprawa została zauważona po publikacjach w mediach społecznościowych.
-Po publikacji w mediach społecznościowych, policjanci z komisariatu policji w Szemudzie będą zajmować się tą sprawą, m.in. dzielnicowy tego rejonu – informuje asp. Karolina Pruchniak z Komendy Powiatowej Policji w Wejherowie.
Na obecnym etapie nie wiadomo jeszcze, jakie będą dalsze ustalenia funkcjonariuszy. Sprawa wzbudziła jednak duże zainteresowanie mieszkańców, którzy zwracają uwagę nie tylko na sam incydent, ale również na potrzebę reagowania na podobne zachowania wśród młodzieży.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.