Internetowa znajomość, obietnica przyjazdu do Polski i tajemnicza paczka z oszczędnościami. Tak zaczęła się historia 47-letniego mieszkańca Gdańska, który padł ofiarą oszustwa i stracił ponad 24 tysiące złotych.
Sprawą zajmują się policjanci z Komisariatu Policji III w Gdańsku. Mężczyzna zgłosił się do funkcjonariuszy po tym, jak zorientował się, że został oszukany. Od marca korespondował w internecie z kobietą, która podawała się za lekarkę z Afganistanu. Z czasem relacja nabrała bardziej osobistego charakteru, a kobieta zadeklarowała, że chce przyjechać do Polski.
Zanim miało dojść do spotkania, 47-latek usłyszał, że kobieta wyśle mu paczkę ze swoimi oszczędnościami. Niedługo później skontaktowała się z nim rzekoma firma kurierska. Mężczyzna otrzymał informację, że przesyłka znajduje się już na lotnisku, ale aby ją odebrać, trzeba uiścić opłatę wymaganą przez policję.
Zamiast zwykłego przelewu pojawiły się prośby o zakup kart podarunkowych i przekazywanie kodów. Kwoty rosły, a mężczyzna, wierząc w prawdziwość historii, wykonywał kolejne polecenia. W ten sposób stracił oszczędności życia i dodatkowo się zadłużył. Łączna strata przekroczyła 24 tysiące złotych.
Policjanci przypominają, że oszuści internetowi często budują zaufanie tygodniami lub miesiącami. Podszywają się pod lekarzy, żołnierzy, pracowników organizacji humanitarnych albo osoby przebywające za granicą. Ich celem jest wzbudzenie emocji, stworzenie poczucia bliskości, a później wyłudzenie pieniędzy.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.