Właściciele działek położonych pomiędzy rzeką Redą a Kanałem Mrzezino w Redzie protestują przeciwko projektowi miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Według mieszkańców nowe zapisy mogą uniemożliwić zabudowę terenów, które dotąd były postrzegane jako rozwojowe i przeznaczone pod budownictwo jednorodzinne.
W wiadomości przesłanej do redakcji jeden z Czytelników wskazuje, że miasto planuje przeznaczyć znaczną część obszaru pod tereny zielone i rolne, co – zdaniem właścicieli – może doprowadzić do utraty wartości nieruchomości kupowanych często za setki tysięcy złotych.
Autor wiadomości (dane do wiadomości redakcji) podkreśla, że wielu mieszkańców nabywało działki w oparciu o obowiązujące studium uwarunkowań, które przewidywało dominującą funkcję zabudowy jednorodzinnej. Wskazuje również, że w sąsiedztwie powstały już osiedla mieszkaniowe i kolejne inwestycje deweloperskie.
Mieszkańcy zarzucają również, że projekt planu jest – ich zdaniem – niezgodny z obecnym studium. Krytykują także wielomiesięczne wstrzymanie wydawania warunków zabudowy podczas procedowania dokumentu.
— W bezpośrednim sąsiedztwie powstało już duże osiedle bloków, budowane są kolejne, a przy samej ul. Wierzbowej istnieją mniejsze inwestycje deweloperskie. Właściciele działek czują się oszukani – widzą rosnące bloki, podczas gdy ich własne działki, stanowiące często dorobek życia, mają stać się bezwartościowe - twierdzi nasz czytelnik.
Do sprawy odniósł się Urząd Miasta w Redzie. Jak poinformowała w odpowiedzi na nasze zapytanie Justyna Mazur-Dziadkiewicz, główny specjalista do spraw komunikacji zewnętrznej, projekt planu obejmuje obszar około 183 hektarów i był wyłożony do publicznego wglądu od 27 marca do 17 kwietnia. W tym czasie odbyła się również dyskusja publiczna. Urząd podkreśla, że "nieprawdą jest, że starali się [właściele działek - dop. red.] od dawna o warunki zabudowy".
— Większość z nich nigdy nie złożyła takiego wniosku - czytamy w odpowiedzi.
Miasto podkreśla, że plan powstaje w odpowiedzi na silną presję deweloperską i ma chronić teren przed nadmierną zabudową. Urzędnicy zaznaczają, że obszar nie posiada obecnie odpowiedniej obsługi komunikacyjnej i infrastruktury publicznej. Wskazano między innymi brak komunikacji publicznej, ograniczony dostęp do usług oraz problemy z dostępnością miejsc w pobliskiej szkole podstawowej.
W odpowiedzi magistrat zwraca także uwagę na walory przyrodnicze tego terenu. Obszar został wskazany w Audycie Krajobrazu Województwa Pomorskiego jako krajobraz priorytetowy pod nazwą „Łąki zalewowe w dolinie rzeki Redy, rejon Moście Błota”. Według miasta teren ma szczególne znaczenie przyrodnicze i hydrologiczne.
Urząd Miasta zaznacza jednocześnie, że procedura planistyczna nadal trwa i ostateczne decyzje jeszcze nie zapadły. Po analizie uwag zgłoszonych przez mieszkańców burmistrz ma zdecydować, które z nich mogą zostać uwzględnione, biorąc pod uwagę zarówno interes prywatny, jak i publiczny.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.