Jeden dzień wystarczył, by życie całej rodziny zmieniło się dramatycznie. 13 stycznia 2026 roku Tomek z Luzina spadł z dużej wysokości i w stanie krytycznym trafił do szpitala. Lekarze od początku informowali bliskich, że jego stan jest bardzo poważny.
Mimo dramatycznych rokowań Tomek rozpoczął walkę o życie. Od 13 stycznia do 27 lutego przebywał na oddziale intensywnej terapii. Przez cztery tygodnie był utrzymywany w śpiączce farmakologicznej. Stwierdzono u niego m.in. uraz czaszkowy, krwiaki śródmózgowe, stłuczenia półkul mózgu, liczne złamania kręgów oraz kości twarzoczaszki. Mężczyzna przeszedł także trepanację czaszki.
Po wielu tygodniach leczenia, 27 lutego Tomek trafił na oddział chirurgii, gdzie rozpoczęła się pierwsza rehabilitacja. 10 marca wrócił do domu. Radość rodziny nie trwała jednak długo. Już następnego dnia jego stan ponownie się pogorszył i konieczne było wezwanie pogotowia. W szpitalu w Wejherowie okazało się, że mężczyzna ma ostre zapalenie pęcherzyka żółciowego oraz stan zapalny w okolicy żołądka. Tomek znów trafił na stół operacyjny, a do domu wrócił dopiero 17 marca.
Dziś mężczyzna przebywa w domu i wymaga intensywnej rehabilitacji. Od poniedziałku do piątku odwiedzają go fizjoterapeuci oraz neurologopeda. Tomek jest osobą leżącą i nie jest w stanie samodzielnie wykonywać podstawowych czynności.
LINK DO ZBIÓRKI:
Rodzina zbiera środki na dalszą diagnostykę, prywatne konsultacje, leczenie oraz rehabilitację. To dla Tomka szansa na odzyskanie choć części sprawności i powrót do bardziej normalnego życia. Bliscy proszą o wsparcie wszystkich, którzy mogą pomóc. Każda wpłata ma znaczenie. Osoby, które nie mogą wesprzeć zbiórki finansowo, mogą pomóc poprzez jej udostępnienie.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.