377 kilometrów i zaledwie dwie godziny snu. Dariusz Rewers: „Wchodzimy w inny świat”

wtorek, 12 maja 2026, 14:00
źródło: archiwum Dariusza Rewersa/Instagram
źródło: archiwum Dariusza Rewersa/Instagram

Ekstremalne biegi górskie to nie tylko sport, ale przede wszystkim walka z własnymi słabościami, zmęczeniem i nieprzewidywalną naturą. Doskonale wie o tym Dariusz Rewers – jeden z najbardziej doświadczonych polskich biegaczy długodystansowych, zwycięzca legendarnego Biegu Kreta na dystansie 377 kilometrów. O kulisach ultramaratonów opowiedział w podcaście „Sportowa Fala” w Radiu Norda FM.

Dariusz Rewers przyznaje, że w biegach ultra najbardziej przyciąga go kontakt z naturą i psychiczne wyzwanie.

Przede wszystkim teren, dzikość terenu, piękne tereny i walka z samym sobą. Tutaj największa taka pokusa to jest praca z własną głową, zmęczeniem. Też nieoczekiwane sytuacje, nigdy nie wiadomo na danej trasie, nawet którą po raz drugi, trzeci biegniemy, jakie będzie podłoże, jaka będzie pogoda – mówił w audycji.

Jak podkreśla, podczas ekstremalnych zawodów zawodnicy muszą mierzyć się nie tylko z kilometrami, ale także z warunkami atmosferycznymi i przeszkodami w terenie.

Zdarzało się na biegach, gdzie biegłem, a było po kilkadziesiąt drzew powalonych, trzeba było je omijać. Zdarzały się trasy, gdzie była śnieżyca, gdzie były burze i to naprawdę intensywne. To jest taka walka z przyrodą, z własnymi słabościami, strachami i lękami – opowiadał Rewers.

Biegacz zaznacza, że organizatorzy zawodów ultra często wybierają najbardziej wymagające i malownicze miejsca.

Wchodzimy w inny świat, bo tereny dzikie, lasy, góry. Organizatorzy często szukają najciekawszych terenów, a biegacze właśnie takich zawodów szukają, czy w Polsce, czy za granicą. To jest piękne, że mamy możliwość poznawania tego terenu poprzez ten sport – dodaje.

377 kilometrów w deszczu i błocie

Jednym z największych sukcesów Dariusza Rewersa było zwycięstwo w Biegu Kreta na dystansie 377 kilometrów. Trasa prowadziła przez Sudety i była jednym z najbardziej wymagających ultramaratonów górskich w Polsce.

To był bardzo ekstremalny bieg i długi, trwał 66 godzin. Każdy się pyta, czy tam spałem. Tak, spałem. W tych biegach można spać, ale trzeba to wpasować w cały bieg, żeby nie tracić za dużo czasu względem konkurencji – wspominał.

Łącznie podczas całego biegu przespał niespełna dwie godziny.

Pierwszej nocy nic nie spałem, drugiej nocy spałem półtorej godziny, a trzeciej nocy 15 minut – mówił.

Trasa prowadziła przez tzw. trójkąt sudecki – od Sobótki, przez Ślężę, Śnieżkę, Kotlinę Kłodzką i Śnieżnik, aż po Góry Sowie i powrót do Sobótki.

Łącznie przewyższenia tam było 12 tysięcy metrów, czyli półtorej raza Mount Everest – podkreślał.

Warunki były skrajnie trudne.

Trafiliśmy na pogodę bardzo deszczową, wręcz ulewę. Dwa dni była ulewa. Strumienie płynęły szlakami, bardzo dużo błota było, noga się ślizgała, a mimo to udało się uzyskać bardzo dobry wynik – relacjonował.

ZOBACZ TEŻ: Rozmowy w podcaście "Sportowa Fala" w radiu Norda FM

„Nie można myśleć o całym dystansie”

Jak przyznaje ultramaratończyk, w biegach tej skali kluczowe znaczenie ma psychika.

Stając na starcie takiego biegu nie mogę pomyśleć, że mam tyle kilometrów do przebiegnięcia. Myśli się małymi odcinkami – o najbliższym punkcie, najbliższej górze czy miejscowości. Odcinam kolejne fragmenty trasy – tłumaczył.

Nie bez znaczenia pozostają także doświadczenie, odpowiednie odżywianie i wsparcie zespołu.

Na pewno w takim bieganiu ważne jest doświadczenie, umiejętność reagowania na to, co się dzieje na trasie i jak organizm reaguje. Ważny jest też support, najlepiej doświadczonych biegaczy, odpowiedni plan żywieniowy, sprzętowy i taktyczny. Tam wszystko zagrało – podsumował Dariusz Rewers.

Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected]. Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.

Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.

Wiadomości

„Służba to odpowiedzialność i gotowość do niesienia pomocy drugiemu człowiekowi” – awanse, odznaczenia i podziękowania za służbę
piątek, 17 lipca 2026 9

„Służba to odpowiedzialność i gotowość do niesienia pomocy drugiemu człowiekowi” – awanse, odznaczenia i podziękowania za służbę

Ponad setka nowych absolwentów KPSW. Historyczny debiut nowego kierunku podczas uroczystego dyplomatorium
piątek, 17 lipca 2026

Ponad setka nowych absolwentów KPSW. Historyczny debiut nowego kierunku podczas uroczystego dyplomatorium

Weekend pod znakiem koncertów, zabawy i atrakcji. Sprawdź, co robić w powiecie słupskim
piątek, 17 lipca 2026

Weekend pod znakiem koncertów, zabawy i atrakcji. Sprawdź, co robić w powiecie słupskim

Koniec z długim szukaniem postoju. Na S6 powstają nowe MOP-y
piątek, 17 lipca 2026

Koniec z długim szukaniem postoju. Na S6 powstają nowe MOP-y

Awanse, odznaczenia i podziękowania – policjanci świętowali
piątek, 17 lipca 2026 1

Awanse, odznaczenia i podziękowania – policjanci świętowali

Zderzenie trzech samochodów. Kobieta w ciąży trafiła do szpitala
piątek, 17 lipca 2026 3

Zderzenie trzech samochodów. Kobieta w ciąży trafiła do szpitala

W weekend będzie się działo. Sprawdź, gdzie wybrać się w powiatach wejherowskim i puckim
piątek, 17 lipca 2026

W weekend będzie się działo. Sprawdź, gdzie wybrać się w powiatach wejherowskim i puckim

Anna Dymna czytała poezję na polanie
piątek, 17 lipca 2026

Anna Dymna czytała poezję na polanie

Wielka akcja poszukiwawcza nad morzem. Utworzono łańcuch życia
piątek, 17 lipca 2026 3

Wielka akcja poszukiwawcza nad morzem. Utworzono łańcuch życia

Koniec ze zdjęciami dzieci w żłobkach? Nowe przepisy mogą zmienić sposób komunikacji placówek
piątek, 17 lipca 2026

Koniec ze zdjęciami dzieci w żłobkach? Nowe przepisy mogą zmienić sposób komunikacji placówek

Nasze kamery

Zobacz wszystkie →