03.05.2026 11:06 0 PM/NASA

Ogromny zielony wir na Bałtyku. Jest widoczny z kosmosu

Fot. NASA

Na wodach Morza Bałtyckiego zaobserwowano gigantyczne, zielone skupisko, które układa się w kształt wiru. Choć zjawisko z lotu ptaka może wydawać się widowiskowe, dla ekosystemu i osób planujących wypoczynek nad wodą, nie jest to dobra wiadomość. To potężny zakwit sinic.

Zdjęcia satelitarne udostępnione przez europejskie służby monitorujące środowisko nie pozostawiają złudzeń – Bałtyk zmaga się z kolejnym intensywnym zakwitem cyjanobakterii, potocznie zwanych sinicami. Charakterystyczny „zielony wir” powstał na skutek prądów morskich i specyficznych warunków pogodowych.

Pojawienie się tak dużej ilości sinic to sygnał alarmowy dla biologów morskich i służb sanitarnych. Głównymi przyczynami tak gwałtownego zjawiska są:

— Wysoka temperatura wody: Sprzyja szybkiemu namnażaniu się organizmów.

— Nadmiar biogenów: Do Bałtyku trafia zbyt dużo azotanów i fosforanów (m.in. z nawozów rolniczych spływających rzekami), które działają na sinice jak pożywka.

— Strefy beztlenowe: Obumierające sinice opadają na dno, gdzie ulegają rozkładowi, zużywając przy tym tlen. Prowadzi to do powstawania tzw. „pustyń tlenowych”, w których nie może przetrwać żadne życie morskie.

Dla osób odwiedzających lokalne plaże, zakwit sinic oznacza przede wszystkim potencjalne zagrożenie dla zdrowia. Kontakt z zanieczyszczoną wodą lub jej przypadkowe połknięcie może skutkować: wysypką i podrażnieniem skóry, dolegliwościami żołądkowo-jelitowymi (nudności, wymioty), bólami głowy i mięśni.

Władze przypominają, aby przed wejściem do wody zawsze sprawdzać aktualny status kąpieliska. Jeśli woda ma mętny, zielonkawy kolor, a przy brzegu unosi się gęsta piana o nieprzyjemnym zapachu – obowiązuje bezwzględny zakaz kąpieli.

Sytuacja jest dynamiczna i zależy głównie od kierunku wiatru oraz temperatury powietrza. Silniejszy wiatr może rozbić skupiska sinic i zepchnąć je na otwarte morze, jednak przy utrzymującej się fali upałów, problem może powracać do linii brzegowej przez najbliższe tygodnie.

Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected]. Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.


Czytaj również:

Trwa Wczytywanie...