10.04.2026 13:30 3 TS

Zamykają drogę dla ciężarówek Ciekocino - Kurowo. "Są liczne uszkodzenia nawierzchni jezdni i pobocza"

Newralgiczna droga w gminie Choczewo będzie z ograniczeniem poruszania się pojazdów powyżej 10 ton. - Są liczne uszkodzenia nawierzchni jezdni i pobocza - informuje Zarząd Dróg Powiatowych w Wejherowie.

Komunikat wejherowski Zarząd Dróg Powiatowych wydał w piątek, 10 kwietnia. Chodzi o drogę powiatową na odcinku Ciekocino - Kurowo.

Ze względu na wystąpienie bezpośrednie zagrożenia osób i mienia w związku z licznymi uszkodzeniami nawierzchni jezdni oraz poboczy drogi powiatowej nr 1430G, Zarząd Dróg Powiatowych w Wejherowie wprowadza w dniu 10 kwietnia 2026 roku od godz. 20 na wskazanym odcinku drogi ograniczenie poruszania się pojazdów o rzeczywistej masie całkowitej ponad 10 ton z wyłączeniem obsługi mieszkańców - informuje w piśmie Robert Lorbiecki, dyrektor ZDP w Wejherowie.

Na mapce poniżej można zapoznać się ze schematem wprowadzanego oznakowania.

W piątek odbyła się konferencja prasowa z udziałem wójta gminy Choczewo oraz dyrektora Zarządu Dróg Powiatowych w Wejherowie. Wójt Jarosław Bach podkreślał, że na problem tej drogi zwracał uwagę na różnych spotkaniach m.in. u wojewody i w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Pomorskiego.

O tej drodze mówiliśmy już dwa lata temu, że jak zacznie się budowa to ta droga nie wytrzyma - mówi w rozmowie z Twoją Telewizją Morską Jarosław Bach, wójt gminy Choczewo. - W tej chwili droga służy do przewozów kruszywa i różnych innych materiałów, które będą związane z budową drogi krajowej. Dzisiaj ta droga jest w stanie krytycznym. Dziękuje panu staroście i Zarządowi Dróg Powiatowych, że podjęli taką decyzję. Ta droga jest z lat siedemdziesiątych. Myślę, że w końcu czas na jakąś decyzję i krok, który nazywa się 'bezpieczeństwo'.

Cały odcinek drogi praktycznie od Ciekocina, przez Słajszewo, Biebrowo, Jackowo, Kurowo, Przebendowo został praktycznie zdewastowany i dojechany - zauważa Robert Lorbiecki.

Wójt podkreśla, że "nie chce wstrzymywać inwestycji", ale do decyzji o zamknięciu drogi zmusił ich obecny stan drogi.

Chcielibyśmy, aby ktoś w końcu u góry zobaczył i zwrócił uwagę, że jeżeli to jest inwestycja o randze krajowej, to wydaje mi się, że nie możemy oszczędzać na odcinku 3 czy 10 km drogi. Przy budowie wyrzutni w Redziowie samorządy otrzymały około 350 mln zł na wsparcie tamtego projektu. Dzisiaj mówimy o budowie elektrowni i całego projektu, który ma kosztować około 200 mld zł, a oszczędzamy na czymś co się nazywa bezpieczeństwo. To może być duży problem - twierdzi Bach.

Kiedy samochody ciężarowe będą mogły wrócić na tą drogą, to decyzja ma zapaść w ciągu najbliższych dni.

Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected]. Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.


Czytaj również:

Trwa Wczytywanie...