07.04.2026 07:29 0 PM
W wielkanocny poniedziałek wichura szalała nad Pomorzem. Najtrudniejsza sytuacja była w powiecie wejherowskim. Łącznie pomorscy strażacy wyjeżdżali do zdarzeń związanych z silnym wiatrem ponad 300 razy. Na szczęście nikt nie został poszkodowany.
W poniedziałek, 6 kwietnia strażacy interweniowali głównie przy drzewach powalonych na drogi. Najwięcej zgłoszeń było w powiecie wejherowskim – 81, w słupskim – 49, puckim 25, w Gdyni 21 i Bytowie 20. Na terenie pozostałych powiatów liczba zdarzeń nie przekroczyła 20.
Wciąż, w wyniku wichur, ponad 10 tys. odbiorców nie ma prądu. Na stronie Energii można sprawdzić gdzie jest awaria i kiedy zostanie naprawiona: Energa Operator.
W wyniku silnego wiatru, który dochodził do 95 km/h na Pomorzu strażacy mieli pełne ręce roboty. W Bieszkowicach drzewo spadło na auto. Jednym z bardziej charakterystycznych zdarzeń było przewrócenie drzewa na tory kolejowe, co doprowadziło do czasowego wstrzymania ruchu pociągu na trasie Słupsk – Ustka.
Działania ratowników skupiały się przede wszystkim na udrażnianiu dróg zablokowanych przez powalone drzewa i konary oraz na zabezpieczaniu uszkodzonych elementów infrastruktury.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected]. Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.