14.03.2026 11:00 1 OR/KMP w Gdyni
Policjanci z Gdyni zatrzymali 60-letniego mieszkańca miasta, podejrzanego o podpalenie kilku bankomatów w centrum. Mężczyzna został ustalony i zatrzymany już następnego dnia po zdarzeniu. Na wniosek prokuratury sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na dwa miesiące.
Za zniszczenie mienia oraz kierowanie gróźb karalnych grozi mu do 5 lat więzienia.
Do pierwszych zdarzeń doszło w poniedziałek, 9 marca przed godziną 18:30. Policja otrzymała dwa zgłoszenia o podpalonych bankomatach – przy ulicy Świętojańskiej oraz przy Skwerze Kościuszki. Na miejsce natychmiast skierowano patrole. Funkcjonariusze zabezpieczyli teren oraz rozpoczęli działania zmierzające do ustalenia sprawcy.
W akcji uczestniczył także przewodnik z psem służbowym, a technik kryminalistyki przeprowadził szczegółowe oględziny. Zabezpieczono m.in. ślady biologiczne, osmoliny oraz butelkę po substancji łatwopalnej. Policjanci przeanalizowali również nagrania z monitoringu, na których utrwalono wizerunek sprawcy.
Dzięki intensywnej pracy kryminalnych szybko ustalono tożsamość podejrzanego. 60-latek został zatrzymany już następnego dnia. W trakcie zatrzymania miał grozić, że podpali jeden z komisariatów policji.
Podczas sprawdzania w policyjnych systemach okazało się, że mężczyzna był już wcześniej notowany przez policję i jest poszukiwany do odbycia 15 dni kary pozbawienia wolności za szalbierstwo. W toku dalszych ustaleń policjanci stwierdzili także, że kilka dni wcześniej podejrzany podpalił jeszcze jeden bankomat. Łączne straty spowodowane jego działaniem oszacowano na ponad 175 tysięcy złotych.
W czwartek zatrzymany został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Gdyni, gdzie usłyszał zarzuty uszkodzenia mienia oraz kierowania gróźb karalnych. Na wniosek prokuratury Sąd Rejonowy w Gdyni zastosował wobec niego tymczasowy areszt na dwa miesiące. Śledztwo w tej sprawie jest w toku.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected]. Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.