10.03.2026 15:45 1 PM/KPP Lębork
Ponad trzy promile alkoholu w organizmie, uderzenie w drzewo i twardy sen w rozbitym aucie – tak zakończyła się podróż 32-latka, który w stracił panowanie nad nissanem. Mężczyzna, którego policjanci z trudem dobudzili na miejscu zdarzenia, przyznał, że w trakcie jazdy rozmawiał przez telefon z kolegą, do którego jechał na piwo.
W sobotę po południu w miejscowości Laska w gminie Nowa Wieś Lęborska upojony alkoholem mężczyzna, kierując nissanem, stracił panowanie nad autem, zjechał z drogi, zahaczył o drzewo i wjechał w skarpę.
— Przechylone na bok auto zauważyła spacerowiczka, która postanowiła sprawdzić, co się stało. Widząc leżącego na fotelu kierowcę, który jak jej się wtedy wydawało, nie dawał oznak życia, zadzwoniła pod numer alarmowy. Na miejsce jako pierwsi dotarli policjanci z lęborskiej drogówki. Siłą otworzyli zblokowane drzwi Nissana i sprawdzili funkcje życiowe kierowcy. Okazało się, że mężczyzna spał i niełatwo było go dobudzić. Najprawdopodobniej przyczyną jego twardego snu było upojenie alkoholowe - informuje policja.
Badanie alkotestem wykazało, że 32-latek miał w organizmie ponad trzy promile.
— Mężczyzna lekko krwawił z okolicy wargi, więc policjanci udzielili mu pierwszej pomocy przedmedycznej. Potem zajęli się nim ratownicy medyczni, ale okazało się, że nie odniósł poważniejszych obrażeń i nie wymaga hospitalizacji - podaje policja.
Za spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym pod wpływem alkoholu policjanci nałożyli na 32-latka mandat karny w wysokości 2500 zł. Drugi, w wysokości 500 zł, mężczyzna dostał za korzystanie z telefonu podczas prowadzenia auta. Twierdził, że rozmawiał przez telefon z kolegą, do którego jechał na piwo.
32-latek został zatrzymany i następnego dnia usłyszał zarzuty prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości. W poniedziałek stanął przed sądem w trybie przyspieszonym. Sąd orzekł wobec niego 5-letni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych, 7500 zł grzywny, obowiązek zapłaty 8000 złotych na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej oraz 5000 zł nawiązki na rzecz Skarbu Państwa. Mężczyzna będzie też musiał zwrócić koszty postępowania sądowego w wysokości 790 zł.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected]. Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.