Nocny wandalizm na jednej z głównych arterii miasta zakończył się szybką interwencją policji. Wszystko zaczęło się od czujności operatorki miejskiego monitoringu, która zauważyła podejrzane zachowanie młodego mężczyzny kręcącego się przy przystanku autobusowym.
W nocy z niedzieli na poniedziałek, 26 stycznia, kilka minut po północy, uwagę strażniczki miejskiej obserwującej monitoring miejski zwrócił 19-latek, który chodził nerwowo w pobliżu wiaty przystankowej. Mężczyzna co chwilę zatrzymywał się, rozglądał dookoła i sprawiał wrażenie, jakby na coś czekał.
W pewnym momencie młody mężczyzna wyciągnął pałkę teleskopową i zaczął z impetem uderzać nią w szybę wiaty. Kilka mocnych ciosów wystarczyło, by szkło rozsypało się na drobne kawałki. Zaraz po tym sprawca rzucił się do ucieczki, licząc najwyraźniej, że zniknie, zanim ktokolwiek zdąży zareagować.
[galeria]
Operatorka monitoringu natychmiast powiadomiła dyżurnego Komisariat Policji III w Gdańsku, jednocześnie cały czas obserwując sytuację na kamerach. Ku zaskoczeniu, po chwili wandal wrócił na miejsce zdarzenia. Jak się okazało, chciał prawdopodobnie zrobić sobie zdjęcie lub nagranie zniszczonej wiaty.
W tym samym czasie na przystanek podjechał policyjny patrol. Na widok radiowozu 19-latek ponownie podjął próbę ucieczki, wbiegając między pobliskie bloki. Policjanci ruszyli w pościg i po krótkiej gonitwie zatrzymali go.
Młody mężczyzna został przesłuchany w charakterze sprawcy wykroczenia, a następnie zwolniony. Straty spowodowane zniszczeniem szyby oszacowano na co najmniej 450 złotych. Za swój wybryk wandal musi liczyć się z karą aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.
Policja podkreśla, że dzięki miejskimu monitoringowi i szybkiej reakcji służb takie zdarzenia coraz częściej kończą się niemal natychmiastowym ujęciem sprawców.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected]. Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.