01.02.2026 19:00 5 MS
Takich obrazków Gdańsk nie ogląda codziennie, ani nawet co kilka zim. Motława, która zwykle spokojnie płynie przez serce miasta, tym razem zatrzymała się pod grubą warstwą lodu. A wraz z nią zatrzymali się przechodnie, turyści i mieszkańcy, którzy tłumnie ruszyli zobaczyć to niezwykłe zjawisko na własne oczy.
Widok zamarzniętej rzeki szybko stał się tematem rozmów, zdjęć i spacerów. Dla wielu to niemal podróż w czasie – do zim, które dziś wydają się już tylko wspomnieniem z dzieciństwa.
1 lutego 2026 roku Motława wyglądała zupełnie inaczej niż zwykle. Zamiast odbijać światła kamienic i statków, zamieniła się w wielką, białą taflę. Setki osób spacerowały wzdłuż nabrzeży, robiąc zdjęcia i z niedowierzaniem patrząc na skute lodem wody.
Zamarznięta Motława to prawdziwa rzadkość. Ostatni raz tak silne zlodzenie w tym miejscu wystąpiło ponad dekadę temu. Nic więc dziwnego, że wielu mieszkańców postanowiło wykorzystać okazję i zobaczyć na własne oczy coś, co jeszcze niedawno wydawało się mało prawdopodobne.
Choć sytuacja wygląda niemal bajkowo, nie brakuje emocji i zaskoczenia. Dla jednych to po prostu piękna, zimowa sceneria. Dla innych to wydarzenie, o którym będzie się mówić jeszcze długo.
Motława skute lodem stała się nieformalną, zimową atrakcją miasta. Spacerowicze zatrzymują się na mostach i nabrzeżach, podziwiając niecodzienny krajobraz. Zdjęcia błyskawicznie obiegają media społecznościowe, a wielu mieszkańców przyznaje, że czegoś takiego w Gdańsku jeszcze nie widziało.
Tegoroczna zima zapisuje się w historii miasta w widowiskowy sposób.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected]. Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.