Na gdańskim lotnisku podczas odprawy bagażowo-biletowej, mieszkanka województwa pomorskiego przyznała, że w bagażu nie ma nic, poza bronią. Nie poleciała na Cypr.
Mowa o 49-letniej mieszkance województwa pomorskiego, która 28 sierpnia miała polecieć na Cypr. Niedoszła pasażerka zgłosiła strażnikom granicznym, że faktycznie tak powiedziała podczas odprawy. Argumentowała, że były to jedynie żarty i w rzeczywistości nie miała broni, a za nieumyślne zachowanie przeprasza.
— Bagaż pasażerki został dokładnie sprawdzony i jak się okazało, były tam jedynie ubrania wraz z kosmetykami. Mundurowi ukarali kobietę mandatem - informuje Morski Oddział Straży Granicznej.
Bardziej bolesna była jednak decyzja kapitana samolotu, który zadecydował, że nie zabierze mieszkanki województwa pomorskiego na lot do Larnaki.
Przestrzenią, gdzie pracownicy są szczególnie wyczuleni na tematy ocierające się o sferę bezpieczeństwa, są lotniska oraz samoloty. Nawet pojedyncze, nieprzemyślane słowa, wypowiedziane w tych miejscach, a także nierozsądne zachowanie, mogą spowodować, że podróż zakończy się, nim na dobre się zacznie.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.