Zwierzę biegało spłoszone i zdezorientowane po ulicach Gdańska Oruni. Stwarzało zagrożenie dla pojazdów i pieszych oraz dla siebie. Ssak został uśpiony i bezpiecznie przewieziony na tereny leśne.
Do zdarzenia doszło (22 kwietnia).
— Kilka minut przed godziną 10:30 dyżurny numeru 986 skierował strażników z Referatu Ekologicznego na ul. Sandomierską. Miał tam znajdować się łoś, który płoszony przez przechodniów stwarzał zagrożenie dla kierowców i pieszych. Wcześniej zdezorientowane zwierzę widziane było też na ul. Trakt św. Wojciecha – informuje straż miejska w Gdańsku.
Na miejsce jechał już miejski łowczy, weterynarz i policjanci.
— Na szczęście okazało się, że łoś wszedł na teren jednej z firm, a czujny ochroniarz zamknął za nim bramę. Gdy tylko weterynarz bezpiecznie uśpił zwierzę i udało się zapakować je na samochód, kolumna aut prowadzona przez policjantów ruszyła w stronę Górek Zachodnich. Tam zwierzę po wybudzeniu udało się w swoje naturalne środowisko – podaje gdańska straż miejska.
[galeria]
W niedzielę funkcjonariuszki z Referatu Ekologicznego udały się ponownie na tereny leśne, w których wypuszczono łosia. Zwierzę wyglądało na zdrowe i odpoczywało po swojej ostatniej wycieczce do centrum miasta.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.