Chwilę grozy przeżyli, strażacy gdy wpłynęło do nich zgłoszenie od pracowników puckiego szpitala o czarnym dymie wydobywającym się z wieży puckiej fary. Na miejscu gotowi do akcji pojawili się po 6 minutach.
W czwartek po 11:00 do puckich strażaków wpłynęło zgłoszenie o czarnym dymie wydobywającym się z dachu puckiej fary – parafii św. Ap. Piotra i Pawła.
— Na miejsce natychmiast zadysponowano dwa zastępy gaśnicze, podnośnik hydrauliczny oraz samochód operacyjny z dowódcą jednostki – informuje komenda powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Pucku.
Na miejscu był już ksiądz proboszcz, który otworzył drzwi do kościoła i wieży. Po 6 minutach od otrzymania zgłoszenia strażacy również pojawili się na miejscu. Na szczęście tym razem było to tylko spektakularne widowisko wykonane przez rój owadów.
— Dziękujemy pracownikom Szpitala Puckiego, którzy wykazali czujność, nie zbagatelizowali sytuacji i zgłosili zdarzenie – piszą strażacy.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.