"Uliczne lampy są przeszkodą dla kierowców?" - pyta komendant wejherowskiej straży miejskiej. Podczas manewrów cofania czy zawracania często dochodzi do uszkodzenia latarni ulicznych w Wejherowie.
„Brak ostrożności powoduje kolizję z małą infrastrukturą w rejonie starego miasta” – zauważa komendant wejherowskiej straży miejskiej. Do takiej sytuacji doszło w poniedziałek (27 marca) około godziny 10:45.
— Kierowca wykonujący zaopatrzenie na placu Jakuba Wejhera nie zauważył stojącej na drodze lampy i podczas manewru cofania uszkodził maszt, w wyniku czego latarnia powaliła się na ziemię. Na szczęście w tym czasie nikt tędy nie przechodził, bo o tragedię było nietrudno – informuje Zenon Hinca, komendant straży miejskiej.
[galeria]
Jak informuje straż miejska do podobnych sytuacji dochodzi dość często.
— Część kierowców po uszkodzeniu lamy lub innych stylizowanych urządzeń drogowych m.in. koszy, ucieka miejsca zdarzenia. Liczą na bezkarność. Kierowca tego pojazdu nie uciekł. Szkoda, którą wyrządził pokryta zostanie z OC pojazdu. Przyczyną jest głównie niezachowanie dostatecznych środków ostrożności przy dokonywaniu manewru cofania lub zawracania,albo zwykłe rozkojarzenie – dodaje komendant.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.