Przechodzień podczas spaceru zauważył ptaka, który wisiał na gałęzi. Jak podają strażnicy miejscy zwierzę nie miało szans, żeby samodzielnie się oswobodzić.
Do zdarzenia doszło we wtorek (7 lutego) kwadrans przed godziną 15:00 w Gdańsku.
— Na numer 986 wpłynęło zgłoszenie o dużym, białym ptaku, który zaczepił się o gałąź drzewa przy ulicy Kurpińskiego. Dyżurny na miejsce skierował funkcjonariuszki z referatu ekologicznego. W podanej lokalizacji, pomiędzy konarami wisiała mewa siwa. Ptak szarpał się i próbował odlecieć. Niestety bezskutecznie. Widać było, że jest w coś zaplątany – informują strażnicy miejscy.
Ze względu na to, że zwierzę wisiało na wysokości kilkunastu metrów, mundurowe nie były w stanie samodzielnie go uwolnić. Na miejsce wezwały straż pożarną.
— Strażacy przy pomocy wysięgnika wjechali na górę i oswobodzili mewę z pułapki – piszą na swojej stronie strażnicy miejscy z Gdańska.
Okazało się, że ptak zaplątał się w kilka sznurków i miał uszkodzone skrzydło.
Funkcjonariuszki odwiozły mewę do lecznicy weterynaryjnej przy ulicy Kartuskiej. Po obserwacji ptak trafił na leczenie do Pomorskiego Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt „Ostoja”
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.