Ataki padaczki wyniszczają mózg Marcelka – kawałek po kawałku. Zdarza się, że dochodzi do 40 napadów dziennie. To ogrom bólu i cierpienia i ogromne koszty leczenia.
Marcel ma 5 lat. W pierwszym roku życia chłopca stwierdzono padaczkę lekooporną, obniżone napięcie mięśniowe i opóźniony rozwój psychoruchowy.
— Na początku było kilka napadów w miesiącu. Dziś jest ich kilkadziesiąt – informuje mama chłopca, z pochodzenia wejherowianka, dziś mieszkanka Lęborka.
Marcel mimo choroby jest dzieckiem aktywnym i pełnym uśmiechu. Niestety napady nie pozwalają na jego dalszy rozwój. Marcel ma niedowład lewostronny, a epilepsja odbiera mu sprawność.
Chłopiec przebywał już w kilku szpitalach w Polsce, żaden z nich nie dawał mu nadziei. Tej opiekunowie upatrują w badaniach genetycznych, jednak koszty rehabilitacji i badań przerastają ich możliwości. Stąd na portalu zrzutka.pl powstała zbiórka na leczenie Marcelka. Znaleźć ją można tu
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.