Za nami festyn rodzinny w parku w Redzie Ciechocinie. Przygotowano food trucki, kiełbaski z grilla czy ściankę wspinaczkową. Zorganizowano zbiórkę artykułów dla ukraińskiej armii. „Jestem pozytywnie zaskoczona, że mamy taką frekwencję. Mimo pogody ludzie dopisali” – mówi radna Emilia Sawicka–Lieder.
W sobotę (10 września) w parku w Ciechocinie integrowali się mieszkańcy Redy.
[galeria]
— To jest festyn rodzinny, który organizowany był rok rocznie, ale z racji pandemii musieliśmy z niego zrezygnować. Po dwóch latach ruszamy. Mamy nadzieję, że co roku będzie taki festyn – mówi Emilia Sawicka–Lieder, radna Redy. - Jestem pozytywnie zaskoczona, że mamy taką frekwencję. Mimo pogody ludzie dopisali.
Wśród atrakcji przygotowano dmuchańce, food trucki, ściankę wspinaczkową czy kiełbaski z grilla. Pojawiło się stanowisko informacyjne o wojsku polskim czy wejherowskim Medyku. Wystąpiły gimnastyczki i zespół Distortion.
Ponadto zorganizowano zbiórkę rzeczy dla ukraińskiej armii.
— Tam też jest dużo ludzi – przychodzą, pytają się, przynoszą dary. Dalej pomagamy, bo niestety wojna trwa nadal – dodaje Sawicka–Lieder.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.