Portowy dźwig holowany z Gdyni do Szczecina zatonął w Bałtyku. Funkcjonariusze Straży Granicznej sprawdzili trzeźwość załogi holownika transportującego urządzenie. Trzej marynarze byli pod wpływem alkoholu.
Załoga jednostki pływającej SG-213 „Strażnik 3” z Kaszubskiego Dywizjonu Straży Granicznej otrzymała 24 sierpnia informację o holowniku, który zagubił transportowany na pontonie dźwig portowy.
— Do zdarzenia miało dojść pomiędzy Łebą i Ustką. Kiedy funkcjonariusze zlokalizowali holownik, na jego pokład weszła grupa kontrolna strażników granicznych. Sprawdzono trzeźwość sześcioosobowej załogi jednostki. Okazało się, że trzech marynarzy było pod wpływem alkoholu. Mężczyźni mieli od 0,35 do 0,46 promila alkoholu w organizmie - kmdr ppor. SG Andrzej Juźwiak, rzecznik prasowy Komendanta Morskiego Oddziału Straży Granicznej w Gdańsku.
Kapitan holownika i dwóch pozostałych członków załogi byli trzeźwi. Jednostka wraz z holowanym pontonem w asyście jednostki MOSG wróciła do portu w Gdyni.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.