Właściciel zostawił psa w samochodzie i zdawał sobie sprawy, że może coś mu się stać. Po odebraniu zgłoszenia, policjanci skierowani na miejsce wybili szybę i wyciągnęli zwierzę. Pies trafił do lecznicy weterynaryjnej.
Do zdarzenia doszło w niedzielę (4 lipca) w Gdańsku. Na numer alarmowy zadzwoniła kobieta. Zgłosiła, że w zaparkowanym samochodzie znajduje się pies, który wykazywał objawy odwodnienia, był apatyczny i skulony.
— Pojazd, w którym się znajdował, zaparkowany był w miejscu nasłonecznionym. Policjanci sprawdzili pobliski teren i próbowali odszukać właściciela. Gdy nie przyniosło to rezultatów, funkcjonariusze podjęli decyzję o wybiciu bocznej szyby w aucie. Po wyciągnięciu szczeniaka, policjanci podali mu wodę, a następnie przewieźli do lecznicy weterynaryjnej. Tam weterynarz potwierdził, że pies jest mocno odwodniony, przegrzany i podano mu kroplówkę - informują gdańscy policjanci.
Do komisariatu zgłosił się właściciel który przyznał się do pozostawienia czworonoga w aucie. Teraz funkcjonariusze będą wyjaśniać jak długo zwierzę przebywało w aucie. pozostawienie psa w takiej sytuacji jest przestępstwem za które grozi kara nawet do 2 lat więzienia.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.