Miała silne bóle brzucha, wymiotowała i traciła przytomność - córka kierowcy toyoty musiała szybko trafić do szpitala, a na drodze był korek. Obywatel Białorusi, który prowadził auto poprosił o pomoc policjantów.
[youtube]2nb8-34HATo[/youtube]
W piątek (24 czerwca) o godzinie 12:35 na ul. Potokowej w Gdańsku do patrolu drogówki podbiegł roztrzęsiony 59-letni obywatel Białorusi, który poprosił policjantów o pomoc.
— Mężczyzna powiedział funkcjonariuszom, że jego córka siedząca w aucie ma silne bóle brzucha, wymiotuje i traci przytomność. W tym czasie na tej ulicy panował zator drogowy, wynikający z awarii samochodu osobowego, który blokował pas ruchu. Policjanci po ocenie stanu zdrowia młodej kobiety podjęli decyzję o udzieleniu jej pomocy, w bezpiecznym i szybkim dotarciu do szpitala - informuje gdańska policja.
Funkcjonariusze o nietypowej interwencji poinformowali dyżurnego gdańskiej komendy i na czas przejazdu do szpitala włączyli sygnały świetlne i dźwiękowe. Dzięki temu młoda kobieta bardzo szybko dotarła do szpitala, gdzie trafiła pod opiekę specjalistów.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.