W Miejskim Ośrodku Kultury Sportu i Rekreacji w Pucku zbierane są obecnie najpotrzebniejsze rzeczy dla przybyłych z Ukrainy. Do tej pory Puck przyjął już 300 uchodźców, liczba ta z dnia na dzień rośnie.
W piątek (11 marca) przed budynkiem MOKSiR w Pucku odbyła się konferencja z udziałem burmistrz miasta Hanną Pruchniewską, która podziękowała mieszkańcom za dotychczasową pomoc.
— Przede wszystkim chcę podziękować mieszkańcom Pucka i wszystkim wolontariuszom, bo bez tego ruchu oddolnego, tej pomocy by nie było. Zgłosiło się do nas wielu mieszkańców Pucka, aby przekazać mieszkania czy gościć uchodźców pod swoim dachem - mówi Hanna Pruchniewska, burmistrz Pucka.
Miejscem do którego mieszkańcy przynoszą najpotrzebniejsze rzeczy, jest budynek MOKSiR-u.
— To miejsce, gdzie można przynosić dary, tutaj zapraszamy uchodźców, osoby, które uciekają przed wojną. Tutaj przychodzą i mogą sobie wybrać rzeczy, których potrzebują. Na bieżąco trzeba tutaj donosić żywność. Chcemy, aby te osoby się usamodzielniły, ale na obecną chwilę jest jeszcze za wcześnie, dlatego prosimy o przynoszenie mąki, kaszy gryczanej, cukru, czy makaronów - dodaje Hanna Pruchniewska.
[galeria]
Do tej pory do Pucka przyjechało 300 uchodźców, którzy zatrzymali się u osób prywatnych lub przebywają w Miejskim Ośrodku Kultury Sportu i Rekreacji. Do Pucka trafiają Ukraińcy z całego powiatu. W punkcie dla uchodźców pracują Ukrainki, które pomagają przybyłym.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.