Policjant w Gdyni Chyloni zauważył leżącego mężczyznę na ulicy. Według świadków, 84-latek wysiadł z auta, po czym zasłabł. Okazało się, że nie oddycha i nie było wyczuwalnego pulsu. Mundurowy reanimował mężczyznę do przyjazdu karetki pogotowia.
W piątek (5 listopada) po godzinie 17:00 funkcjonariusz z wydziału dochodzeniowo – śledczego wracając ze zdarzenia zobaczył mężczyznę, który znajdował się na ziemi.
— Policjant od razu zatrzymał się i w rozmowie ze świadkami ustalił, że 84-latek wysiadł z samochodu, po czym zasłabł. Mundurowy podszedł do mężczyzny aby sprawdzić jego funkcje życiowe. Z uwagi na fakt, że 84-latek nie oddychał i nie było wyczuwalnego pulsu, policjant udzielił pierwszej pomocy przedmedycznej do przyjazdu ratowników medycznych – informuje asp. Jolanta Grunert z gdyńskiej komendy.
Reanimacja okazała się skuteczna. Mężczyzna został przewieziony do szpitala.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.