Patrol drogówki stał w korku, gdy podbiegł do niego roztrzęsiony kierowca. Okazało się, że wiezie on na porodówkę żonę, która zaraz urodzi i boi się, że nie zdąży. Funkcjonariusze bez wahania podjęli się eskorty małżeństwa do szpitala.
Kobieta była już w ostatniej fazie porodu, gdy utknęła podczas drogi do szpitala w korku. Jej mąż w obawie, że małżonka za chwilę urodzi w samochodzie o pomoc poprosił patrol drogówki, który również stał w zatorze.
– Funkcjonariusze bez wahania podjęli decyzję o pilotowaniu rodzącej, aby zapewnić bezpieczny i szybki transport do szpitala. Policjanci o nietypowej interwencji powiadomili oficera dyżurnego gdańskiej komendy i na czas przejazdu do szpitala włączyli sygnały świetlne i dźwiękowe – informuje gdańska policja.
Dzięki szybkiej interwencji mundurowych rodzina bezpiecznie dotarła do szpitala, a kobieta od razu trafiła na salę porodową. Policjanci skontaktowali się z mężczyzną, który poprosił ich o pomoc i dowiedzieli się, że został ojcem zdrowego chłopca.
Była to już kolejna w tym roku policyjna eskorta rodzącej kobiety do szpitala. O podobnych sytuacjach pisaliśmy już 26 marca i 18 maja – do wszystkich trzech interwencji doszło na terenie Gdańska.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.