Policjant w czasie wolnym od służby zatrzymał 23-latka, który dotkliwie pobił starszego mężczyznę. Sierż. Mateusz Komorowski, gdy zauważył jak napastnik bije pięściami i kopie po głowie leżącego na chodniku 57-latka, natychmiast zareagował.
Sierżant Mateusz Komorowski 19 marca zatrzymał napastnika, który na chodniku dotkliwie pobił 57-latka. Teraz policjant został nagrodzony przez starostę lęborskiego. We wtorek (30 marca) Alicja Zajączkowska wraz z Patrykiem Biangą, radnym powiatu lęborskiego uhonorowali sierżanta Komorowskiego, składając mu gratulacje i wręczając nagrody.
„Wykazał się Pan niebywałą percepcją i reakcją na potrzebę poszkodowanego za co serdecznie dziękuję. Pewnie mogę dodać również słowo odwaga, które w zawodzie policjanta towarzyszy państwu na co dzień” – powiedziała Alicja Zajączkowska, starosta.
Do gratulacji dołączyli się również Patryk Bianga, Radny Rady Powiatu Lęborskiego, który wnioskował do starosty o uhonorowanie obywatelskiego zatrzymania.
Policjanci w pracy są cały czas, o czym świadczy chociażby interwencja policjanta z referatu patrolowo-interwencyjnego w Lęborku. Funkcjonariusz zauważył na ulicy młodego mężczyznę, który uderzył pięścią w twarz starszą od siebie osobę, przewracając ją na chodnik. Napastnik kontynuował ciosy, ale gdy zobaczył biegnącego w jego stronę policjanta – uciekł.
Sierż. Komorowski w pierwszej kolejności udzielił pierwszej pomocy nieprzytomnemu mężczyźnie i wezwał pogotowie ratunkowe. Następnie rozpoczął poszukiwania sprawcy, którego rysopis zapamiętał.
– Po chwili zauważył napastnika na pobliskim osiedlu, dogonił go i obezwładnił. W chwili zatrzymania mężczyzna miał w organizmie ponad dwa promile alkoholu – czytamy w komunikacie KWP w Gdańsku.
57-latek trafił do szpitala z licznymi obrażeniami głowy. 23-latek usłyszał natomiast zarzuty uszkodzenia ciała, za co grozi mu pięć lat pozbawienia wolności. Prokurator przychylił się do wniosku policjantów o zastosowaniu środka zapobiegawczego i zarządził dozór policyjny, zakaz opuszczania kraju i zbliżania się do pokrzywdzonego.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.