To możliwe! Nadmiar tych produktów w jadłospisie wcale nie zagwarantuje zgrabnej sylwetki. Ich skład bowiem nie musi być dietetyczny.
Niska zawartość tłuszczu, ale mnóstwo węglowodanów. Brak cukru, za to sporo tłuszczu. Takie pułapki czyhają na osoby, kupujące produkty z napisem light. Do tego w tych dietetycznych serach, napojach czy jogurtach znajdują się substancje słodzące oraz wypełniacze, co znacząco obniża wartość odżywczą takiego artykułu.
Prostym przykładem może być tradycyjny majonez. Smaczny, choć kaloryczny dodatek do potraw w 100
ml ma aż 630 kcal. Wersja „slim” to tylko 280 kcal. Jednak jest haczyk. Zwykły majonez w 100 ml
dostarcza 2,3 g węglowodanów oraz 1,7 białka. Natomiast taka sama dawka dietetycznego produktu
to 9 g węglowodanów i tylko 0,6 białka!
„Fit” okazuje się być rodzajem chwytu marketingowego. W dobie kultu szczupłego ciała, takie towary zawsze znajdą nabywców. Paradoks polega na tym, że od jedzenia „lekkich” wyrobów można przytyć.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.