Wejherowscy strażnicy w czwartek (17 grudnia) zlecili usunięcie z dróg i terenów miejskich pozostawione wraki samochodów. Wcześniej osoby figurujące w CEPiK otrzymały wezwania do usunięcia pojazdów pod groźbą kary ich wywiezienia, ale nikt się nie zgłosił.
Jak informuje Zenon Hinca, komendant Straży Miejskiej w Wejherowie, niektórzy właściciele pozostawionych samochodów już nie żyją, a w przypadku innych występują niezgodności w danych w Centralnej Ewidencji Pojazdów z rzeczywistym stanem prawnym. Często zdarza się tak, że auta już dawno zmieniły swojego właściciela (nawet kilkukrotnie), ale nie zgłoszono tego faktu w wydziałach komunikacji i urzędzie skarbowym.
– Te pojazdy w pierwszej kolejności były z dróg usuwane, gdyż stwarzały zagrożenie dla bawiących się na nich dzieci i środowiska. Ponadto za część wraków samochodowych od kilku lat nie jest opłacane obowiązkowe OC, a za brak OC powyżej 14 dni nakładana jest przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny kara w wysokości 5200 złotych – informuje Zenon Hinca.
[galeria]
Po świętach akcja usuwania wraków zostanie wznowiona. Samochody te niepotrzebnie blokują często miejsca parkingowe, a przez wyciekające z nich olej i płyny eksploatacyjne zanieczyszczają środowisku naturalne.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.