26.11.2020 14:10 0 NW

Kino w hospicjum? W Pucku pokazali, że to możliwe

Fot. Daniel Zaputowicz/TTM

Podarowali chorym namiastkę normalności przemieniając recepcję w kino. Puckie Hospicjum po raz kolejny pokazało, że dbają nie tylko zdrowie swoich podopiecznych. W miarę możliwości spełniają także ich marzenia. Wspólne oglądanie filmu odbyło się w pełnym reżimie sanitarnym.

Pracownicy Puckiego Hospicjum zorganizowali kiedyś dla jednego ze swoich podopiecznych lot helikopterem, innemu umożliwili powrót do pasji sprzed lat – spawania, a innego zabrali na morsowanie. Dosłownie kilka dni temu jeden z psychologów usłyszał, że marzeniem dwóch panów jest obejrzenie westernu.

Sygnał ten stał się inspiracją, by byłą recepcję przerobić na kino. Panowie otrzymali repertuar, z którego mogli wybrać film. Zorganizowano także popcorn, landrynki i napoje. Kinowy klimat sprawił, że w seansie uczestniczyło większe grono osób.

To jest jak najbardziej w naszym stylu. Opieka, która wydawałoby się ma się sprowadzać głównie do opieki medycznej, sprawiania jak najlepszych warunków w naszym hospicjum, nie do końca tak wygląda. My oprócz tego jesteśmy bardzo wyczuleni na marzenia i sugestie podopiecznych – mówił Maciej Dolewski, kierownik działu komunikacji w Puckim Hospicjum w wypowiedzi dla Twojej Telewizji Morskiej.

Obejrzenie filmu to pozornie mała rzecz, ale może wiele znaczyć. To taka namiastka normalności. Mimo, że jest się chorym, to mogą być takie rzeczy, które mnie kiedyś cieszyły i nadal przynoszą mi radość. Dziś tym bardziej, gdy trudno tę normalność zachować, to pozór kina daje poczucie zwykłego życia – powiedziała Anna Orłowska, psycholog w Puckim Hospicjum.

Osobom starszym, schorowanym, które przebywają w hospicjum często brakuje bliskości, kontaktu z bliskimi. Pandemia jeszcze bardziej pogłębiła poczucie osamotnienia, a pracownicy placówki starają się, jak mogą – zagwarantować dobre warunki i kontakt z rodziną.

Fot. Daniel Zaputowicz/TTM Fot. Daniel Zaputowicz/TTM Fot. Daniel Zaputowicz/TTM Fot. Daniel Zaputowicz/TTM Fot. Daniel Zaputowicz/TTM Fot. Daniel Zaputowicz/TTM Fot. Daniel Zaputowicz/TTM Fot. Daniel Zaputowicz/TTM Fot. Daniel Zaputowicz/TTM Fot. Daniel Zaputowicz/TTM Fot. Daniel Zaputowicz/TTM Fot. Daniel Zaputowicz/TTM Fot. Daniel Zaputowicz/TTM Fot. Daniel Zaputowicz/TTM

Do akcji włączyły się także panie z Kina Żeglarz w Jastarni, które jak tylko dowiedziały się o pomyśle, przygotowały plakaty i bilety. Dzięki temu przed wejściem do „sali kinowej" Maciej Dolewski rozdawał każdemu bileciki wstępu.

Zawsze, gdy Puckie Hospicjum prosi nas o pomoc, staramy się je wesprzeć. Jesteśmy pełne podziwu dla determinacji, siły i kreatywności pani Ani i całej ekipy. Kino to miejsce, w którym ucieka się od codzienności, zatapia w historii, przeżywa emocje bohaterów z ekranu. To takie intymne spotkanie widza z innym światem, a mimo wszystko bardzo społeczne doświadczenie, bo jednak jako widzowie - przeżywamy je wspólnie w ciemnej sali. Wierzymy w magię kina i jego niemal zbawienny wpływ na odbiorcę. Dlatego tym bardziej podziwiamy ekipę hospicjum za pomysł i realizację. Zaaranżowanie podopiecznym kina to otwarcie dla nich okna na świat. Szczególnie w dobie izolacji – stwierdza Patrycja Blindow w rozmowie z portalem nadmorski24.pl.


Czytaj również:

Trwa Wczytywanie...

Chcesz przeczytać więcej?

Wyłącz adblocka.

Dziękujemy :)


ODBLOKUJ NADMORSKI24